Polscy skoczkowie utknęli na lotnisku. Oto powód

2 godzin temu
Od piątku do niedzieli w amerykańskim Iron Mountain będą odbywały się bardzo ważne dla nas konkursy Pucharu Kontynentalnego. Maciej Kot i Jakub Wolny mają jednak ogromne problemy w drodze do USA. Pierwszy z nich najprawdopodobniej nie będzie mógł korzystać ze swojego sprzętu w inauguracyjnych zawodach.
W niedzielę na skoczni w Wiśle odbędą się mistrzostwa Polski, ale w tej rywalizacji zabraknie Macieja Kota i Jakuba Wolnego. Obaj panowie z jasną misją zostali wysłani do Iron Mountain. W USA zostaną rozegrane aż cztery konkursy Pucharu Kontynentalnego. Kot ma zrobić wszystko, by zapewnić nam dodatkowe miejsce na ostatni period Pucharu Świata. Nasz zawodnik traci 35 punktów do Zaka Mogela (Słowenia) oraz Luki Rotha (Niemcy), którzy zajmują trzecią pozycję w wirtualnym wyścigu o powiększenie kwoty. Wolny ma za zadanie z kolei zabezpieczyć szóste miejsce dla Polaków w Pucharze Kontynentalnym.


REKLAMA


Zobacz wideo Skocznie, na których wychował się Tomasiak, mogły nie istnieć!


Źle to wygląda. Kot o wszystkim poinformował
Jeszcze w środę Biało-Czerwoni napotkali na spore problemy. Najpierw przedostali się z Krakowa do Frankfurtu, po czym później utknęli w Niemczech.


"Misja Iron Mountain nie zaczęła się zgodnie z planem… Wczoraj odwołany lot i noc spędzona we Frankfurcie. Dzisiaj kolejne opóźnienia, ale wygląda na to, iż uda się odlecieć" - pisał Maciej Kot w mediach społecznościowych.
Ostatecznie Polacy wylądowali w Chicago, ale znów na ich drodze pojawiły się przeszkody. Wiadomo, iż dotrą do stanu Michigan znacznie później niż planowali.
"Opóźniony lot z Frankfurtu, nie zdążyliśmy na połączenie do Green Bay. Musimy czekać 5 godzin na kolejny lot..." - pisał Kot.


Duże problemy Kota. "Będzie próba kompletowania sprzętu"
To nie koniec złych informacji. Kot bardzo bał się wcześniej o to, czy jego sprzęt doleci na miejsce i już wiemy, iż do Chicago nie dotarły jego bagaże. W przeszłości u naszych zawodników takie sytuacje już miały miejsce. Dominik Formela z portalu Skijumping.pl nie ma wątpliwości, co teraz nastąpi.


"Będzie próba kompletowania sprzętu na miejscu, bo marne szanse, iż ten adekwatny doleci do rozpoczęcia piątkowego konkursu w Iron Mountain" - napisał na platformie X.
Przed polskimi skoczkami wyścig z czasem i kolejne porcje nerwów. Pierwszy konkurs PK w Iron Mountain zacznie się w piątek o godz. 20.00 czasu polskiego. Dwie godziny wcześniej rozpocznie się trening. Na pewno Biało-Czerwoni nie zdążą się odpowiednio zregenerować przed startem.
Idź do oryginalnego materiału