Iga Świątek odpadła w ćwierćfinale Australian Open z Jeleną Rybakiną - późniejszą triumfatorką tego wielkoszlemowego turnieju. Po zakończeniu zmagań w Melbourne tenisistka miała trochę czasu w odpoczynek i trening przed turniejem WTA 1000 Doha, na którym będzie rozstawiona z "jedynką", bo z udziału zrezygnowała Aryna Sabalenka.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
Kapitalny początek Kawy w kwalifikacjach do WTA Doha
Zanim jednak rozpocznie się rywalizacja w głównej drabince, realizowane są kwalifikacje, w których wystartowały dwie Polki. Jedną z nich jest rozstawiona z "czwórką" Magdalena Fręch, która w półfinale pokonała Berfu Cengiz (490. WTA) 7:5, 6:0. Drugą naszą reprezentantką, która wzięła udział w eliminacjach, była Katarzyna Kawa.
136. zawodniczka rankingu singlowego mierzyła się w półfinale z Ellą Seidel. Niemka plasuje się na 83. miejscu w rankingu WTA, a w tych kwalifikacjach była rozstawiona z "czternastką". Mimo ogromnej różnicy w tabeli Polka nic sobie z tego nie robiła. Rozpoczęła ten mecz kapitalnie - od wyniku 1:1 wygrała cztery kolejne gemy, które pozwoliły jej odskoczyć na 5:1.
W siódmym gemie serwowała na zwycięstwo w tym secie, ale została po raz pierwszy w tym meczu przełamana. Na szczęście Polka nie pozwoliła się jej rozkręcić i w kolejnym gemie wygrała kolejnego break pointa i wygrała tę partię 6:2.
Kawa nie dała rady. Rywalka była zbyt mocna
Wydawało się, iż w kolejnej odsłonie tego meczu Kawa utrzymała poziom gry w drugim secie - wyszła na prowadzenie 3:1, przełamując po drodze rywalkę. Jednak ta wzięła się w garść i zaczęła zmuszać Polkę do błędów. Dzięki temu w piątym gemie odłamała przeciwniczkę, doprowadziła do wyrównania, a następnie po raz kolejny przełamała przeciwniczkę, tym razem na wynik 3:4.
Końcówka tego seta była bardzo zacięta, bo Katarzyna Kawa nie zamierzała odpuszczać i doprowadziła do remisu 4:4, ale niestety w końcówce więcej zimnej krwi zachowała Niemka, która wykorzystała kolejnego breaka na 4:5, a następnie przypieczętowała swój triumf 4:6 w kolejnej partii. Polka miała jednego break pointa, ale nie dała rady go wykorzystać.
W trzecim secie Siedel włączyła wyższy bieg i po chwili prowadziła już 0:2. Katarzyna Kawa dała radę odpowiedzieć tylko jednym wygranym gemie przy swoim podaniu. Niemka była zdecydowanie lepsza od Polki, która popełniała sporo błędów i odwróciła wynik meczu, triumfując 1:6 w tym secie oraz 1:2 w całym meczu.
Zobacz też: Sabalenka wycofała się z wielkiego turnieju. "To, co robią, jest szalone"
Katarzyna Kawa dzielnie walczyła w końcówce - obroniła cztery piłki meczowe, ale niestety nie dała rady odwrócić losów tego spotkania. Triumfatorka tego meczu zagra w finale kwalifikacji z Terezą Valentovą.

2 godzin temu













