Pierwsze "starcie" w Dosze już za Świątek. Rywalką stara znajoma

2 godzin temu
Przed Igą Świątek pierwszy w tym roku turniej rangi WTA 1000. Polka przystąpi do rywalizacji w Dosze i ma czego bronić, bo rok temu dotarła tam do półfinału. Znamy już drabinkę główną i wszystkie potencjalne rywalki naszej reprezentantki. Ona sama jest zaś w ostatniej fazie przygotowań. Do sieci trafiło nagranie, które ujawniło, iż Świątek trenowała ostatnio z dwiema rywalkami. Z jedną z nich może się zmierzyć w ćwierćfinale, a w zeszłym roku spotykały się wielokrotnie.
Po umiarkowanie udanym Australian Open (ćwierćfinał) Iga Świątek rozpocznie tegoroczną przygodę z "tysięcznikami", czyli turniejami rangi WTA 1000. W zeszłym roku udało jej się wygrać jeden taki, a konkretnie w Cincinnati. Trzykrotnie zaś docierała do półfinału: w Madrycie, Indian Wells oraz w Doha. Polkę w Katarze zatrzymała wówczas jej największa prześladowczyni, czyli Jelena Ostapenko, która potem przegrała w finale z Amandą Anisimową.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii



Będzie czwarte starcie Świątek z wielką rywalką? Właśnie z nią trenowała
Poznaliśmy już drabinkę turnieju i wiemy, iż Świątek, pod nieobecność Aryny Sabalenki rozstawiona z nr 1, tym razem na Ostapenko może trafić dopiero w finale. Co innego Anisimowa. Na Amerykankę nasza reprezentantka może wpaść w 1/4 finału. jeżeli by to tego doszło, byłoby to ich czwarte bezpośrednie starcie. W zeszłym roku mierzyły się trzy razy. Świątek pokonała tę rywalkę 6:0, 6:0 w finale Wimbledonu, ale potem w ćwierćfinale US Open oraz w WTA Finals zwyciężała Anisimowa. Choć są wielkimi rywalkami, nie mają oporów przed wspólnymi treningami. Dowodzi tego nagranie, które trafiło do sieci.


Widzimy na nim Świątek w treningu przed startem rywalizacji w Katarze i wiemy, iż jedną z jej sparingpartnerek była właśnie Anisimowa. Jedną z dwóch, bo tą drugą była Zeynep Sonmez. Turczynka podczas Australian Open po raz drugi w karierze dotarła do III rundy turnieju wielkoszlemowego. Dla niej akurat występ w Katarze będzie drugim po szlemie, jako iż grała też w WTA 500 w Abu Zabi (porażka w I rundzie z Alexandrą Ealą). Jak dotąd nigdy nie zmierzyła się ze Świątek w oficjalnym meczu.








Na początek na spokojnie
Turniej w Katarze rusza 8 lutego, ale reprezentantka Polski do boju ruszy później, bo jako najwyżej rozstawiona zacznie zmagania od II rundy. Jej rywalką będzie lepsza z pary Janice Tjen - Sorana Cirstea. W Dosze zobaczymy też Magdę Linette, która w I rundzie zmierzy się z kwalifikantką. Być może będzie nią Magdalena Fręch. Polka awansowała już do decydującej rundy eliminacyjnej i czeka ją tam starcie albo z Shuai Zheng, albo z Wierą Zwonariową.
Idź do oryginalnego materiału