Polak zrobił show na Wimbledonie. Nagle puchar zszedł na dalszy plan. Wiadomość ws. Huberta Hurkacza

olimpiada.interia.pl 2 miesięcy temu

- Jeszcze większą dumą i euforią było dla mnie w niedzielę to, iż na żywo finał mogła zobaczyć moja mama, mój brat, moja dziewczyna i najbliższa rodzina. To było dla mnie największym szczęściem i największym zaszczytem, a nie samo podniesienie tytułu - mówi w rozmowie z Interią Jan Zieliński, który w parze z Tajwanką Su-Wei Hsieh triumfował w grze mieszanej na Wimbledonie. W finale pokonali meksykański duet Giulianę Olmos i Santiago Gonzaleza 6:4, 6:2. Zieliński zdecydowanie reaguje też na pytanie o Huberta Hurkacza i niepewny start na...


Idź do oryginalnego materiału