Polak walczył o olimpijski awans. Wtem taki pech w kluczowym momencie

1 godzina temu
Debiutujący na zimowych igrzyskach skialpinizm to dyscyplina określana jako kolebka każdej innej formy narciarstwa. W rywalizacji mężczyzn wziął udział Polak, Jan Elantkowski. 25-latek nie sprawił niespodzianki i odpadł w eliminacjach. Duże problemy miał podczas wspinaczki na schodach.
Po eliminacyjnej rywalizacji pań w skialpinizmie przyszedł czas na kwalifikacje wśród panów. Narciarstwo wysokogórskie jest jedynym sportem debiutującym na tegorocznych igrzyskach olimpijskich. Do startu zakwalifikowało się dwóch reprezentantów Polski - Iwona Januszyk oraz Jan Elantkowski.

REKLAMA







Zobacz wideo Pierwszy trener Tomasiaka: Baliśmy się przed konkursem na dużej skoczni



Olimpijski debiut kompletnie nie wyszedł Januszyk. Polka miała duże problemy ze sprzętem i dobiegła ostatnia na metę. Po ukończeniu biegu eliminacyjnego zalała się łzami.


Bez niespodzianek w skialpinizmie
W eliminacjach odbędą się trzy biegi. Awans do zmagań półfinałowych wywalczą trzech najlepszych zawodników, a stawkę uzupełni kolejna trójka z najszybszymi czasami.
Pierwszy bieg nie przyniósł niespodzianek. Awansowało trzech faworytów - Oriol Cardona Coll oraz Ot Ferrer Martinez z Hiszpanii oraz Francuz Pablo Giner Dalmasso, którzy wystartowali z najwyższymi numerami startowymi. Odpowiadają one rozstawieniu przed startem.
Zobacz też: Bezlitosny obraz igrzysk w Mediolanie. Włosi chcieli to ukryć



W drugim biegu fantastycznie wystartował inny z faworytów - Szwajcar Jon Kistler. Drugie miejsce zajął startujący jako neutralny Rosjanin Nikita Filippow, a trzeci do mety dojechał Belg Maximilien Drion du Chapois. W tym biegu również nie zaszły żadne niespodziewane rozstrzygnięcia.
Problemy Polaka na schodach
W ostatnim biegu wystartował Jan Elantkowski. Polak został rozstawiony z numerem 15 - wskazuje to, iż nie należy do ścisłej światowej czołówki, a jego awans do półfinałów byłby pozytywną niespodzianką. Polak dobrze wystartował, wbiegając na tzw. diament zajmował czwarte miejsce.
Dobiegając na schody był piąty, tracąc 4,4 sekundy do lidera. Tam Elantkowski poślizgnął się i stracił kilka sekund. Dojechał do mety na piątym miejscu (pewny awans miała czołowa trójka), nie miał szans na awans z czasem jako "szczęśliwy przegrany". Miejsce w półfinałach wywalczyli faworyci - Arno Lietha ze Szwajcarii, Francuz Thibault Anselmet oraz Norweg Hans-Inge Klett


Nie jest to koniec emocji związanych z polskimi startami w skialpinizmie. Elantkowski w parze z Iwoną Januszyk wystąpią 21 lutego w sztafecie mieszanej.
Idź do oryginalnego materiału