W zeszłym sezonie Cezary Miszta został wypożyczony z Legii Warszawa do Rio Ave. Bramkarz nie mógł liczyć na grę w stołecznym klubie, a w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" zdradził, iż powodem tego był Kosta Runjaić, który odsunął go od składu. Przenosiny do Portugalii okazały się strzałem w dziesiątkę. Polak początkowo był zmiennikiem, ale w bieżących rozgrywkach jest już podstawowym zawodnikiem klubu.
REKLAMA
Zobacz wideo Robert Lewandowski obraził kolegów z reprezentacji? Żelazny: To było pogardliwe
Cezary Miszta zbiera pochwały w Portugalii. Co za słowa
Miszta do tej pory rozegrał łącznie 22 mecze. Polski bramkarz jest bardzo chwalony za swoje występy. Co prawda jego zespół ma jedną z najgorszych defensyw w lidze (45 straconych goli), ale gdyby nie liczne interwencje Miszty, jego drużyna byłaby w dużo gorszej sytuacji.
- Kilka jego występów w tym sezonie było objawieniem. Nikt nie wiedział, kim był w zeszłym sezonie i dopóki Jhonatan (były bramkarz Rio Ave - przyp. red.) nie opuścił Rio Ave, po prostu nie grał. W obecnej formie jest jednym z trzech najlepszych bramkarzy w lidze i zrobił wrażenie na wielu osobach oglądających portugalski futbol - powiedział Albert Phillips z "Long Ball Futebol Podcast" w rozmowie z WP SportoweFakty.
Portugalscy dziennikarze zachwycają się grą Miszty i nie ukrywają, iż bramkarz niedługo może zamienić klub na lepszy. Przypominają przy tym sytuację Jana Oblaka i Edersona, którzy również przedostali się do topu poprzez ligę portugalską.
- Myślę, iż niedługo zacznie przyciągać uwagę większych klubów. Jest młody, ma duży potencjał, prawdopodobnie jest przystępny cenowo i pochodzi z kraju znanego z doskonałych bramkarzy. Już pokazał jakość pod presją w dużych meczach i naprawdę się rozwinął - dodała Lidia Paralta Gomes w rozmowie z tym samym portalem.
Miszta kolejną okazję do gry będzie miał w czwartek o godzinie 21:15. Tego dnia Rio Ave zmierzy się ze Sportingiem Lizbona w Pucharze Portugalii. Drużyna Polaka w lidze zajmuje 12. miejsce z dorobkiem 29 punktów.