Polak może podbić Ajax Amsterdam. "To dla niego szansa"

1 godzina temu
Jan Faberski był jednym z głównych aktorów ostatniego meczu Zwolle. Młodzieżowy reprezentant Polski wszedł na murawę w 71. minucie, osiem minut później zaliczył asystę przy wyrównującej bramce, a w doliczonym czasie gry wyleciał z boiska. 19-latek nie zagra przeciwko Ajaxowi, z którego jest wypożyczony. Zdaniem Holendrów, już w przyszłym sezonie Faberski może grać pierwsze skrzypce w Amsterdamie.
Jan Faberski jest jedną z nadziei polskiej piłki. Przez trzy lata zbierał szlify w akademii Ajaxu, a od tego sezonu występuje na poziomie Eredivisie. Na zakończenie okienka transferowego został wypożyczony do PEC Zwolle.

REKLAMA







Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy



Faberski w Zwolle gra mało, ale regularnie. Wystąpił w 17 spotkaniach w lidze, ale po raz ostatni w pierwszym składzie wyszedł w październiku. Rezerwowym był też przed tygodniem, kiedy Zwolle grało na wyjeździe z Utrechtem. Młodzieżowy reprezentant Polski na boisku pojawił się w 71. minucie, a już osiem minut później zaliczył asystę przy bramce Oostinga.


Jan Faberski wróci do łask?
Była to druga asysta Faberskiego w tym sezonie. 19-latek musiał jednak zejść z boiska przed zakończeniem spotkania. W doliczonym czasie gry z impetem wpadł w Daniego de Wita. Sędzia nie miał wątpliwości i wyjął czerwoną kartkę. Polak otrzymał karę dwóch meczów zawieszenia.
Zobacz też: Tak Lewandowski potraktował Yamala. Pierwszy raz w historii
- Nie sądzę, żeby jego faul wynikał z frustracji czy nadmiernej pewności siebie - stwierdził Erik Riemens, dziennikarz holenderskiego De Swollenaer w rozmowie ze Sportowymi Faktami. - Faberski zagrał całkiem dobrze z Utrechtem i oczywiście zaliczył asystę przy golu wyrównującym. Wystąpił na lewym skrzydle. Tym razem był naprawdę groźny dzięki swojej szybkości i myślę, iż bardzo dobrze wypełnił tę lukę, więc uważam, iż jest na dobrej drodze - ocenił sytuację Riemens.









Oto szansa Jana Faberskiego
Holenderski dziennikarz wyjaśnił, dlaczego Faberski gra tak niewiele. - Nie miał ostatnio szczęścia, zwłaszcza po przyjściu Namlego do klubu. Shoretire również radzi sobie dobrze i to trochę pech Faberskiego, iż jeszcze nie jest na tym poziomie. Czy naprawdę byłby już w stanie wygryźć kogoś z wyjściowej jedenastki? Myślę, iż jeszcze nie - stwierdził.
Erik Riemens uważa, iż młodzieżowy reprezentant Polski może liczyć na więcej minut. - Mbayo odszedł, a Namli może przecież grać także w środku pola, więc to daje Faberskiemu pewne perspektywy. Zdecydowanie uważam, iż jest w stanie sprostać temu poziomowi i iż Eredivisie nie jest dla niego zbyt wymagająca. Nie zapominajmy też, iż Ajax zaoferował mu długoterminowy kontrakt, więc może tam zobaczymy, jakiego typu jest zawodnikiem - powiedział Holender.
Czerwona kartka otrzymana w meczu z Utrechtem oznacza, iż Faberski nie zagra ze swoją macierzystą drużyną. 19-latek jest wypożyczony do Zwolle z Ajaksu Amsterdam. Zdaniem Riemensa, Faberski w przyszłym sezonie będzie kandydatem do gry w holenderskim gigancie. - Latem prawdopodobnie wróci do Amsterdamu i to może być dla niego szansa, bo pojawi się nowy trener, który może się nim zainteresować. - podsumował.


PEC Zwolle zajmuje 12. pozycję w tabeli Eredivisie. Wydaje się, iż drużyna prowadzona przez Henry'ego van der Vegta jest stosunkowo bezpieczna. Nad znajdującym się na miejscu barażowym NAC Breda ma pięć punktów przewagi. Do końca rundy zasadniczej pozostało dziesięć kolejek.
Idź do oryginalnego materiału