Jeden z Polaków niedługo może zaliczyć całkiem interesujący awans sportowy. Jego wygasający za kilka miesięcy kontrakt spowodował, iż znalazł się na celowniku klubu z Bundesligi. jeżeli spełniony zostanie jeden z kluczowych warunków to Werder Brema jest skłonny zaproponować wychowankowi Legii wynagrodzenie na poziomie miliona euro rocznie.
Niemiecki BILD przekazał, iż Werder Brema zwrócił się ku Michałowi Karbownikowi, któremu wraz z końcem bieżącego sezonu wygasa kontrakt z Herthą Berlin. 24-latek otrzymał już ofertę od potencjalnego nowego pracodawcy, który w tej chwili walczy o utrzymanie na poziomie Bundesligi. jeżeli ta sztuka mu się uda, to nowemu lewemu obrońcy może zapewnić pensję na poziomie miliona euro rocznie.
SV Werder Bremen are interested in Michał Karbownik, whose contract with Hertha BSC is set to expire at the end of the season
@BILD pic.twitter.com/4ZLGWTJc5t
— Polski Transfers (@polskitransfers) February 26, 2026
Polak może zagrać w Bundeslidze. Warunek jest jeden – utrzymanie
O ile przenosiny Michała Karbownika do Werderu Bremy wydają się całkiem prawdopodobne, o tyle to, czy zagra na poziomie Bundesligi stoi pod znakiem zapytania. To dlatego, iż w nowych barwach najszybciej zagra w przyszłym sezonie i wciąż nie jest pewne, czy zespół prowadzony przez Daniela Thioune zdoła się utrzymać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Po 23 kolejkach zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, jednak do bezpiecznej lokaty – którą zajmuje VFL Wolfsburg z Kamilem Grabarą w składzie – traci ledwie jeden punkt.
Dla Polaka byłoby to pierwsze zderzenie się z Bundesligą. Przez ostatnie lata występował tylko na jej zapleczu. Najpierw rok przebywał na wypożyczeniu w Fortunie Düsseldorf, a od letniego okienka transferowego w 2023 roku jest piłkarzem Herthy Berlin, w której przez pewien czas występował wspólnie z Krzysztofem Piątkiem.
Ranking Weszło lewych obrońców i wahadłowych za 2025 rok. Karbownik znalazł się na podium
Bieżące rozgrywki dla wychowanka warszawskiej Legii zaczęły się dość pechowo, bowiem zagrał w inauguracyjnej kolejce z Schalke, a przez następne kilka tygodni zmagał się z urazem stawu skokowego. Na boisko wrócił po siedmiu spotkaniach pauzy i jak zajął miejsce w podstawowym składzie, tak nie oddaje go aż do teraz. 14 kolejnych występów od pierwszej minuty – znaczna większość do ostatniego gwizdka sędziego – przełożyło się na dwie asysty. Mimo jego dobrych występów szansę Herthy na awans do Bundesligi są bardzo niewielkie.
Łącznie Polak dla klubu ze stolicy Niemiec rozegrał 69 meczów i zaliczył pięć asyst. Wciąż czeka na pierwsze trafienie w tych barwach. Ostatni raz bramkarza rywala pokonał jeszcze jako piłkarz Fortuny Düsseldorf.
Czytaj więcej o polskich wątkach w Bundeslidze na Weszło:
- Media: Polski trener na wylocie. Klub z Bundesligi szuka następcy
- Polski obrońca pochwalony przez trenera. „Gra jak weteran”
- Zawstydzający błąd Grabary. Tym razem się nie popisał [WIDEO]

4 godzin temu
















