Polak czarnym koniem podczas IO? Schmitt mówi wprost: "Nie traćcie nadziei"

2 godzin temu
Kto zdobędzie medal na igrzyskach olimpijskich we Włoszech? Jednym z murowanych faworytów wydaje się być Domen Prevc. Czy ktoś będzie w stanie odebrać mu złoto? Zdaniem Martina Schmitta, owszem. W wywiadzie dla "Faktu" wskazał, kto może mu zagrozić. Wypowiedział się też na temat Polaków, a szczególnie jednego z nich, który może przynieść rodakom wiele euforii na nadchodzącej imprezie.
Kacper Tomasiak, Kamil Stoch i Paweł Wąsek - to oni będą reprezentować Polskę na zbliżających się igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Taki wybór Macieja Maciusiaka wzbudził dość spore kontrowersje, szczególnie w związku z powołaniem ostatniego z wymienionych skoczków. Radzi sobie dość przeciętnie, w Pucharze Świata zajmuje dopiero 37. miejsce, a przed nim są Piotr Żyła czy Maciej Kot. Mimo wszystko to jemu selekcjoner dał szansę. Czy z takim składem Biało-Czerwoni mają szanse na medale lub wysokie miejsca?

REKLAMA







Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem



Martin Schmitt mówi wprost. "Macie talent"
Głos w sprawie zabrał Martin Schmitt. Jego zdaniem szczególnie jeden Polak może zaskoczyć na igrzyskach. O kim mowa? - Macie w Polsce utalentowaną, wschodzącą gwiazdę, chłopaka z bardzo dużą mocą na progu - zaczął Niemiec w rozmowie z "Faktem". Chodzi oczywiście o Tomasiaka, który mimo iż debiutuje w tym sezonie Pucharu Świata, to już stał się liderem kadry i spisuje się znakomicie. Choć na podium jeszcze nie stanął, to wiele nie brakowało. W klasyfikacji generalnej zajmuje wysoką 12. lokatę.


Co więcej, zdaniem Schmitta wszystko może się zdarzyć w Predazzo i nie jest przesądzone, iż złoty medal zgarnie Domen Prevc, który w tej chwili znajduje się w kapitalnej formie - wygrał m.in. Turniej Czterech Skoczni i mistrzostwa świata w lotach. - Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w pojedynczym konkursie. W tym sezonie widzieliśmy już, iż jeżeli ktoś odda dwa wybitne skoki, jest w stanie dotrzymać kroku Domenowi. Spodziewam się w Predazzo bardzo ciekawych i wyrównanych zawodów. Na tych skoczniach różnice między najlepszymi a zawodnikami z drugiej dziesiątki nie są tak ogromne. Latem widzieliśmy też niespodzianki w wykonaniu Polaków, więc nigdy nie traćcie nadziei - podkreślał Niemiec, zachęcając naszych kibiców do tego, by jednak oglądali imprezę czterolecia.
Zobacz też: Pieniądze na IO zarobiła na platformie dla dorosłych. Już się z tym nie kryje.


Oto kandydaci do złota IO poza Domenem Prevcem
Kto więc ma szanse na medal? - W tym sezonie widzieliśmy niesamowite metamorfozy. Stefan Kraft skacze świetnie, bardzo siłowo, co w Predazzo będzie atutem. Norweska ekipa rośnie w siłę z każdym tygodniem. Mam też nadzieję, iż Niemcy odnajdą adekwatny rytm na mniejszych skoczniach. Igrzyska to inne sytuacje, inne emocje - zwłaszcza na skoczni normalnej. Moim zdaniem walka o medale jest wciąż otwarta - puentował.



Igrzyska wystartują już 6 lutego. Tytułów będą bronić Ryoyu Kobayashi (ze skoczni normalnej) i Marius Lindvik (z dużej skoczni). Przed czterema laty medal na imprezie wywalczył też Dawid Kubacki - brąz na normalnej skoczni. W tym roku szans na powtórzenie wyniku mieć nie będzie, bo nie poleci do Włoch.
Idź do oryginalnego materiału