Oto skład polskich skoczków na PŚ w Willingen. Duże zmiany

1 godzina temu
Po środowym treningu polskich skoczków narciarskich na Wielkiej Krokwi w Zakopanem podjęto decyzję ws. składu naszej reprezentacji na zawody Pucharu Świata w Willingen. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami trenera Macieja Maciusiaka, do Niemiec nie pojadą zawodnicy powołani na igrzyska olimpijskie. Na Muehlenkopfschanze o pucharowe punkty powalczy pięciu Biało-Czerwonych.
Sezon 2025/26 w Pucharze Świata w skokach narciarskich wkracza w kolejną fazę. Ostatnie zawody przed igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie i Cortinie odbędą się w niemieckim Willingen na największej dużej skoczni w kalendarzu - Muehlenkopfschanze (HS147).

REKLAMA







Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem



PZN ogłosił, kto pojedzie do Willingen
O pucharowe punkty po raz kolejny walczyć będą reprezentanci Polski. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami trenera Macieja Maciusiaka, kadra olimpijska, w skład której wchodzą Kamil Stoch, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek, do Niemiec nie pojedzie.
W środę 28 stycznia po treningach na Wielkiej Krokwi w Zakopanem PZN ogłosił pięcioosobowy skład reprezentacji Polski na zawody w Willingen, którym zarządzać będzie trener kadry B, Wojciech Topór. W najbliższy weekend na Muehlenkopfschanze rywalizować będą Klemens Joniak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła.


Ponadto portal Skijumping.pl informuje, iż do Hesji nie pojadą polskie skoczkinie. W związku z tym Biało-Czerwoni nie wystąpią w konkursie drużyn mieszanych, który zaplanowano na piątek 30 stycznia o godz. 16:15.
Konkursy indywidualne mężczyzn odbędą się w sobotę 31 stycznia i w niedzielę 1 lutego. W oba te dni o godz. 11:45 rozpoczną się kwalifikacje, zaś start adekwatnych zawodów planuje się na godz. 13:15. Rekordzistą obiektu od 2024 roku jest Johann Andre Forfang, który skoczył wówczas aż 155,5 metra.



Polacy mają dobre wspomnienia z Muehlenkopfschanze. Raz wygrywał tam Adam Małysz (w 2001 roku), a trzykrotnie czynił to Kamil Stoch (dwa razy w 2014 roku i raz w 2015). W czołowej trójce zawodów indywidualnych plasowali się również Piotr Żyła i Dawid Kubacki. W 2019 roku z kolei Biało-Czerwoni stanęli na najwyższym stopniu podium w zawodach drużynowych.
Zobacz też: Maciusiak wykluczył polskiego skoczka. "Jestem zły i rozczarowany"
Idź do oryginalnego materiału