
Mateusz Legierski wraca do akcji! Polak już za miesiąc przystąpi do pierwszej obrony mistrzowskiego pasa w kategorii lekkiej.
Po kilku miesiącach przerwy od startów Mateusz Legierski ponownie zamelduje się w klatce. Jak ogłosiła czesko-słowacka organizacja Oktagon MMA, nasz reprezentant wystąpi na gali OKTAGON 90, która odbędzie się 20 czerwca w Berlinie. Rywalem Polaka, który postara się odebrać mu koronę w kategorii do 70 kilogramów, będzie Gokhan Aksu.
BREAKING NEWS
The huge lightweight title fight has been rescheduled for Berlin!
Mateusz Legierski (13-2) puts his gold on the line for the first time against dangerous finisher, Gökhan Aksu (14-6-1) at OKTAGON 90 on June 20.
Buy tickets
https://t.co/Semw7ufnIE
pic.twitter.com/Sy3SQnn4zx
Tym samym Oktagon wrócił do zestawienia, które miało zwieńczyć galę w Szczecinie. Niestety, wówczas Legierski doznał kontuzji i nie mógł stanąć do walki z Austriakiem o tureckich korzeniach. Ale jak mówi znane przysłowie: co się odwlecze, to nie uciecze.
O starciu Legierski vs. Aksu słów kilka
Sportowo to zdecydowanie jeden z najciekawszych pojedynków, jakie aktualnie może zaoferować kibicom organizacja Oktagon MMA. Choć nie da się ukryć, iż to zestawienie ma wyraźnego faworyta i jest nim Polak. Nie oznacza to jednak, iż Legierski może zlekceważyć Gokhan Aksu. Co to, to nie!
Zawodnik z Austrii na przestrzeni swojej kariery wielokrotnie udowodnił, iż należy się z nim liczyć w szermierce na pięści i kopnięcia. Aż 73 procent swoich wygranych pojedynków „Abinator” kończył przed czasem, co wiele mówi o jego stylu.
Gdzie zatem Mateusz Legierski powinien upatrywać swoich szans na zwycięstwo? Przede wszystkim w zapasach, ponieważ w tym aspekcie oktagonowego rzemiosła Austriak ma największe problemy. W przeszłości 34-latek dawał się kontrolować zawodnikom gorszym od Mateusza Legierskiego, dlatego – przynajmniej kierując się logiką – Polak powinien stanowić ogromne zagrożenie dla Aksu na ziemi. Natomiast, gdyby „Dynamit” nie był w stanie obalić swojego najbliższego przeciwnika, zawsze może odwołać się do boksu, który stoi u niego na naprawdę przyzwoitym poziomie.
Mateusz Legierski na papierze dysponuje więc znacznie większą liczbą narzędzi w swoim arsenale, aby rozprawić się z Gokhanem Aksu i zrujnować jego marzenia o zostaniu nowym mistrzem Oktagon MMA. Klatkowa rzeczywistość bywa jednak nieprzewidywalna – zdarzyć się może absolutnie wszystko – ale właśnie za to kochamy ten sport.
ZOBACZ TAKŻE: Mateusz Gamrot może wrócić szybciej, niż się wydawało. Wszystko przez sygnały z UFC
A czy Waszym zdaniem Mateusz Legierski pokona Gokhana Aksu, utrzymując swoją pozycję na tronie wagi lekkiej? Jak zawsze, zachęcamy Was do udzielania się w sekcji komentarzy na Facebooku.

1 godzina temu













