
Francuska legenda federacji KSW przemówiła po głośnej walce w Stanach Zjednoczonych. Ze strony gwiazdora padły wymowne słowa.
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, iż Salahdine Parnasse może pozostać w federacji KSW. Francuz był podwójnym mistrzem organizacji, regularnie dominował kolejnych rywali i uchodził za jednego z najlepszych zawodników poza UFC. Teraz jednak rozpoczął się nowy rozdział jego kariery, a swój debiut w amerykańskiej organizacji MVP zaliczył w bardzo efektownym stylu.
Mianowicie Parnasse, który był zawodnikiem karty głównej MVP, już od pierwszych sekund walki z Kennethem Crossem pokazał ogromną klasę. Były mistrz Konfrontacji Sztuk Walki był dokładniejszy i wyraźnie lepiej przygotowany technicznie od przeciwnika. Kontrolował przebieg pojedynku praktycznie od początku do końca, rozbijając rywala mocnymi kombinacjami i narzucając swoje tempo.
Dla wielu kibiców był to idealny debiut na amerykańskiej scenie. Parnasse nie tylko wygrał, ale zrobił to w sposób, który miał zrobić wrażenie na nowej publiczności. Występ Francuza odbił się szerokim echem również dlatego, iż gala była mocno promowana i śledzona przez fanów MMA z całego świata – przypomnijmy, iż obejrzeć ją można było na Netflix.
Sam zawodnik po wszystkim nie ukrywał zadowolenia. W swoich social mediach pokusił się o ciut emocjonalny wpis:
Francuski sen w Stanach Zjednoczonych! Co za widowisko i co za noc! Już nie mogę się doczekać mojego powrotu.
– brzmiały jedne z pierwszych słów Francuza.
ZOBACZ TAKŻE: Wielki sukces Polaka w Finlandii. Pokonał lokalnego bohatera
Na tym jednak się nie zatrzymał. Dziś Parnasse rzucił bowiem również krótkie, ale bardzo wymowne słowa:
Jestem najlepszy.
– podsumował krótko Salahdine Parnasse na Instagramie.
Debiut w MVP może być dla niego początkiem znacznie większej przygody za oceanem. Po takim występie po raz kolejny zaczęły pojawiać się pytania o kolejne walki i potencjalne zainteresowanie UFC. Parnasse ma dopiero 28 lat, a jednocześnie ogromne doświadczenie na bardzo wysokim poziomie. Dla amerykańskiego rynku może być bardzo ciekawym nazwiskiem, szczególnie jeżeli dalej będzie wygrywał w tak przekonującym stylu.
ZOBACZ TAKŻE: Nate Diaz zabrał głos po porażce. Amerykanin chce natychmiastowego rewanżu
Kontrowersyjna stawka
Spore zamieszanie wywołał natomiast temat jego wynagrodzenia za występ w USA. Po gali pojawiły się informacje dotyczące oficjalnych wypłat zawodników zgłoszonych do komisji sportowej. Według tych danych Parnasse miał otrzymać 70 tysięcy dolarów za walkę. Ta kwota natychmiast wywołała ogromną dyskusję wśród kibiców MMA. Wielu fanów zwróciło uwagę, iż jeszcze podczas występów w KSW pojawiały się doniesienia sugerujące znacznie wyższe zarobki Francuza.
Właśnie dlatego część osób zaczęła podawać w wątpliwość oficjalne dane. Nie chodzi oczywiście o to, iż były one nieprawdą, ale internauci zwracają uwagę na to, iż tego typu raporty często nie pokazują pełnego obrazu finansowego. W dokumentach zwykle widnieje podstawowa gaża za walkę, ale nie uwzględnia się dodatkowych bonusów, prywatnych umów sponsorskich czy innych zapisów kontraktowych. Bardzo możliwe więc, iż realne zarobki Parnasse’a były zdecydowanie większe niż kwota, która pojawiła się publicznie.
ZOBACZ TAKŻE: Polka podbija świat MMA. Magdalena Czaban z ważnym kontraktem
Nie brakuje też opinii, iż choćby jeżeli rzeczywiście otrzymał mniej niż w największych walkach w KSW, to dla niego najważniejsze mogło być coś innego, a mianowicie wejście na amerykański rynek i pokazanie się nowej publiczności. Reprezentant Atch Academy już teraz jest gwiazdą, natomiast w najbliższym czasie może on zacząć świecić jeszcze jaśniej.

2 godzin temu













