Dopiero pod koniec stycznia tego roku okazało się, iż para taneczna: Sofia Dowhal i Wiktor Kulesza również wystartuje w zimowych igrzyskach olimpijskich, które rozgrywane są Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. - Przez cały sezon skupialiśmy się na bieżących celach i na tym, co od nas zależało. Igrzyska jednak cały czas były gdzieś w głowie. Gdy ciągle rozmawia się z innymi sportowcami i ludźmi ze świata sportu, którzy ciągle obracają się wokół tematu, to trudno całkowicie zepchnąć igrzyska na dalszy plan. Nadzieja była cały czas, a moment, w którym dowiedzieliśmy się, iż jednak jedziemy, był czymś absolutnie niesamowitym - mówił wtedy Kulesza w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
REKLAMA
Zobacz wideo Tajna broń polskich skoczków na igrzyska? "Zobaczycie"
Dowhal i Kulesza w piątek wystąpili w zawodach drużynowych w łyżwiarstwie figurowym. W pierwszej rundzie rywalizuje 10 reprezentacji, ale do drugiej kwalifikuje się tylko pięć najlepszych. W pierwszej konkurencji Dowhal i Kulesza wystartowali w programie par tanecznych (taniec rytmiczny) i zajęli ostatnie 10. miejsce, zdobywając jeden punkt.
Ich występ można zobaczyć w linku poniżej.
- Brawo, brawo. To był bardzo dobry występ - mówiła komentatorka TVP Sport. Polska para taneczna uzyskała 60,23 punktu, co jest ich rekordem sezonu.
"Pierwszy polski oficjalny start w ZIO 2026 za nami! Sofia Dowhal i Wiktor Kulesza zaprezentowali się w rywalizacji par tanecznych w tańcu rytmicznym. Duże wzruszenie i zadowolenie w polskim zespole, najlepszy wynik w okresie naszego duetu. Najprawdopodobniej da nam to dziesiąte miejsce (startuje 10 reprezentacji) i jeden punkcik do klasyfikacji" - napisał w serwisie X profil Sporty Olimpijskie - Łukasz Gagaska"
W drugiej konkurencji w programie krótkim wystąpi duet: Julia Szczecinina/ Michał Woźniak, a od godz. 13.30 rozpocznie się występ solistek w programie krótkim, w którym weźmie udział Jekaterina Kurakowa.
Zobacz także: W Rosji rzucili się na Polaka. "Zdyskredytował organizację"
Czerwona strefa już obowiązuje. Paraliż, całkowite zamknięcie
"Czerwona strefa, kordon bezpieczeństwa, zamknięte stacje metra i - jak zapowiadają Włosi - totalny paraliż całego miasta. Mediolan szykuje się na igrzyskowy "dzień zero", zamykane są choćby szkoły w okolicy San Siro i na trasie przejazdów oficjalnych delegacji" - pisze z Mediolanu nasz wysłannik na igrzyska Dominik Wardzichowski.

1 godzina temu

















