Polacy nie zapomną, co powiedział o nich Raimund po konkursie

2 godzin temu
- Jestem naprawdę sfrustrowany tą decyzją, ale nic już nie mogę zrobić. Nie chciałbym być w skórze ludzi, którzy decydowali o tym. (...) W polskiej ekipie Paweł Wąsek spisał się świetnie, na pewno pchnął polski duet do przodu. Kacper wykonuje znakomitą pracę podczas całych igrzysk - mówił po konkursie w jednym z wywiadów Philipp Raimund.
prawdopodobnie gdyby nie intensywne opady śniegu, które storpedowały ostatnią serię olimpijskiego konkursu duetów, Niemcy mieliby medal. Philipp Raimund skoczył na tyle daleko, by zaatakować podium. Ostatecznie wyniki trzeciej serii były anulowane, a po dwóch Niemcy tracili do brązowego medalu zaledwie trzy dziesiąte punktu.

REKLAMA







Zobacz wideo Lider na dekadę!



Niemiec zachował klasę po konkursie olimpijskim
Niemcy nie mogli uwierzyć w taki obrót spraw. Ich kibice wygwizdali i wybuczeli sędziów i organizatorów za decyzję o anulowaniu finałowej serii, działacze nie kryli oburzenia. Za to skoczkowie zachowali klasę. Philipp Raimund zdawał sobie sprawę, iż jury znalazło się w bardzo niekomfortowej sytuacji, bo musiało przerwać zawody na kilka skoków przed końcem. Powiedział wprost, iż nie zazdrościł sędziom presji, jaką musieli na siebie wziąć. Z bólem serca zaakceptował ich decyzję.
- Jestem naprawdę sfrustrowany tą decyzją, ale nic już nie mogę zrobić. Nie chciałbym być w skórze ludzi, którzy decydowali o tym, co dalej zrobić z konkursem. To musiało być dla nich bardzo trudne. Nie da się wszystkich uszczęśliwić. Nie wiem, jak wyglądała kwestia z czasem antenowym, więc trudno mi powiedzieć, jak długo można było czekać. Nie jestem na miejscu tych, którzy decydują, nie zazdroszczę im, ale trudno, żebym teraz czuł się szczęśliwy - powiedział Raimund w rozmowie z portalem WP SportoweFakty po szalonym konkursie duetów.


Poniedziałkowa rywalizacja stała pod znakiem dominacji Austrii. Za jej plecami działo się bardzo dużo, bo aż pięć drużyn walczyło o dwa miejsca na podium. Różnice były minimalne, stawka ciągle zmieniała miejsca w klasyfikacji. Ostatecznie Polska zgarnęła srebro, Norwegia brąz. Raimund pochwalił pracę polskiego duetu.
- W polskiej ekipie Paweł Wąsek spisał się świetnie, na pewno pchnął polski duet do przodu. Kacper wykonuje znakomitą pracę podczas całych igrzysk, więc w tym przypadku nie ma żadnego zaskoczenia - przyznał w rozmowie z "SF".



Mimo wszystko żałuje, iż nie udało się dokończyć konkursu. - Chciałem, aby konkurs rozstrzygnął się w trzech rundach, tak jak rozpisany jest ten konkurs. Przecież właśnie o to chodzi w tej rywalizacji - zakończył rozczarowany.
Zobacz też: A jednak. Sensacyjny zwrot dla Polski na igrzyskach!
Dla Raimunda tegoroczne igrzyska olimpijskie i tak są bardzo udane, bowiem w pewnym stylu wywalczył złoto w indywidualnym konkursie na skoczni normalnej, utrzymał wtedy prowadzenie po pierwszej serii.
Poniedziałkowy konkurs duetów był ostatnią medalową szansą skoczków na IO. 28 lutego wrócą do rywalizacji w Pucharze Świata podczas lotów w Bad Mitterndorf.
Idź do oryginalnego materiału