Podium w Rajdzie Sardynii Kajetanowicza i Szczepaniaka

rallypl.com 1 godzina temu

Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak zakończyli Rajd Sardynii na podium. Po czterech dniach szybkiej, równej i bezbłędnej jazdy reprezentanci ORLEN Rally Team wywalczyli trzecie miejsce w WRC2 Challenger oraz czwartą pozycję w klasyfikacji WRC2. Dla Polaków był to dopiero drugi tegoroczny start w mistrzostwach świata i powrót na szutrowe odcinki po jedenastomiesięcznej przerwie.

Rajd Sardynii był finałową rundą tegorocznego sezonu mistrzostw świata. W związku z sytuacją polityczną na Bliskim Wschodzie WRC nie uda się w tym roku do Arabii Saudyjskiej, dlatego ostateczne rozstrzygnięcia zapadły na włoskiej wyspie.

Cztery dni rywalizacji, siedemnaście wymagających odcinków specjalnych i coraz mocniej zniszczone szutrowe drogi sprawiły, iż do samego końca nie brakowało walki i zwrotów akcji.

Mocny powrót Kajetanowicza na szutry

Dla Kajetanowicza i Szczepaniaka Rajd Sardynii był zaledwie drugim tegorocznym występem na poziomie mistrzostw świata. Jednocześnie Polacy wrócili do rywalizacji na szutrze po jedenastu miesiącach przerwy.

Załoga ORLEN Rally Team już od początku pokazała dobre tempo. Kajetanowicz i Szczepaniak wygrali w WRC2 Challenger otwierający rajd superoes, a w kolejnych etapach długo utrzymywali się na drugiej pozycji w swojej kategorii.

W trakcie rajdu systematycznie pracowali również nad ustawieniami Toyoty GR Yaris Rally2, dopasowując samochód zarówno do rosnącego wyczucia za kierownicą, jak i zmieniającego się stanu nawierzchni.

Podium na zakończenie Rajdu Sardynii

Do finałowego dnia Polacy przystępowali w czołowej trójce WRC2 Challenger. Choć niedzielny etap nie należał do najdłuższych, stan nawierzchni sprawiał, iż miejscami odcinki bardziej przypominały trasy zawodów cross-country niż klasycznego rajdu szutrowego.

Kajetanowicz i Szczepaniak dowieźli do mety miejsce na podium, kończąc Rajd Sardynii na trzeciej pozycji w WRC2 Challenger.

Przed nimi znaleźli się Roope Korhonen i Anssi Viinikka oraz Robert Virves i Jakko Viilo. Różnice były znacząco odmienne – Virves stracił do zwycięzcy zaledwie 0,7 sekundy, natomiast Kajetanowicz zakończył zawody 1:23,5 za liderem.

Polska załoga zajęła ponadto czwarte miejsce w klasyfikacji WRC2.

Kajetanowicz: „Po prawie rocznej przerwie od jazdy po szutrach nie ma się czego wstydzić”

– Kończymy bardzo trudny, bardzo wymagający Rajd Sardynii w fantastycznej atmosferze. Czujemy się jak w Polsce, choć pogoda trochę nie ta, jest znacznie cieplej. W samochodzie było bardzo gorąco, a wokół sporo kurzu. Mam nadzieję, iż wyglądało to spektakularnie. Jesteśmy na trzecim miejscu w WRC2 Challenger. Myślę, iż po prawie rocznej przerwie od jazdy po szutrach nie ma się czego wstydzić. Oczywiście zawsze chcemy trochę więcej, bo jak na każdym rajdzie, dało się zrobić coś lepiej. Będziemy się starać. Na pewno w tym krótkim sezonie i tak jest OK.

– Dzięki dla wszystkich sponsorów, oczywiście dla kibiców – tworzyliście fantastyczną atmosferę. Dziękuję mojej rodzinie, Maćkowi i całemu zespołowi ORLEN Rally Team. Oni mnie wspierają, przechodzimy razem przez te wszystkie trudne, ale też takie wyjątkowe chwile, więc można powiedzieć, iż jesteśmy jedną wielką rodziną. Dziękuję, to było niesamowite przeżycie – podsumował Kajetan Kajetanowicz, mistrz świata WRC2 Challenger z 2023 roku.

Rajd Sardynii 2026 – nieoficjalne wyniki WRC2 Challenger

Idź do oryginalnego materiału