Dramatyczna końcówka na Sardynii. Solberg wygrywa rajd, Evans mistrzostwo

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Dramatyczna końcówka na Sardynii. Solberg wygrywa rajd, Evans mistrzostwo


Oliver Solberg i Elliott Edmondson wygrali Rajd Sardynii, ale to Elfyn Evans i Scott Martin mają największe powody do świętowania. Brytyjsko-walijska załoga po dramatycznym finale sięgnęła po pierwszy w karierze tytuł mistrzów świata. O losach mistrzostwa zdecydowały ostatnie zakręty sezonu.

Przed rozpoczęciem finałowego odcinka specjalnego Evans i Solberg dzieliła minimalna różnica w walce o tytuł. Wszystko za sprawą wydarzeń na poprzedniej próbie Osilo – Tergu. Evans przebił prawą przednią oponę i musiał zatrzymać się na trasie, aby wymienić koło. Było to już jego drugie kosztowne przebicie opony na przedostatnim odcinku rajdu z rzędu – podobna sytuacja spotkała go również w Chile.

W efekcie przed finałowym Sassari – Argentiera sytuacja w mistrzostwach stała się niezwykle napięta. Evans wystartował na trasę jako pierwszy, a Solberg ruszył za nim z jasnym zadaniem – zaatakować i odrobić pozostałą różnicę.

Na liczącym 7,10 km Power Stage’u Szwed rzeczywiście pojechał znacznie szybciej. Gdy do mety pozostawało kilka ponad kilometr, Solberg miał nad Evansem 1,9 sekundy przewagi. Taki wynik oznaczałby zmianę lidera mistrzostw i zdobycie przez kierowcę Toyoty pierwszego w karierze tytułu.

Wtedy jednak doszło do dramatycznego zwrotu akcji.

Solberg na jednym z ostatnich zakrętów wyjechał szeroko i wypadł na pobocze. Zdołał wrócić na trasę i ukończyć odcinek, ale stracony czas przekreślił jego szanse na mistrzostwo. Evans, który chwilę wcześniej mógł obawiać się utraty tytułu, został mistrzem świata.

„Nie sądzę, żeby to jeszcze do mnie dotarło. Byłem adekwatnie pewien, iż już po wszystkim. Nie pojechałem najlepszego odcinka. Rzuciłem wszystko, co miałem, ale nie uniknąłem błędów. Szkoda mi również Olivera – miał niesamowity weekend i żal mi, iż stracił tytuł tak blisko mety. Oczywiście mam mnóstwo osób, którym chcę podziękować za wspieranie mnie przez wszystkie te lata, a Scotty’emu za niesamowitą pracę” – powiedział Evans.

Dla 37-letniego kierowcy Toyoty jest to zwieńczenie wieloletniej walki o mistrzostwo. Evans aż pięć razy kończył sezon jako wicemistrz świata, a dwukrotnie przystępował do finałowej rundy jako lider klasyfikacji. Za każdym razem czegoś brakowało.

W 2026 roku ponownie przez dużą część sezonu prowadził w mistrzostwach, ale w drugiej połowie kampanii jego przewaga zaczęła topnieć. Na Sardynii dodatkowym problemem była pierwsza pozycja na drodze, przez którą Evans przez dużą część rajdu musiał czyścić szutrową trasę z luźnego materiału.

Mimo problemów Evans i Martin utrzymali się w walce do ostatnich kilometrów. Ostatecznie właśnie ich konsekwencja została nagrodzona mistrzostwem świata.

Evans jest pierwszym brytyjskim kierowcą od czasu Richarda Burnsa w 2001 roku, który zdobył tytuł mistrza świata WRC.

„Elfyn i Scott przez cały ten sezon pokazali niesamowitą odporność. Wcześniej byli blisko, ale nie przestali pracować, wierzyć i osiągać wyników wtedy, gdy presja była największa. Zdobycie dzisiaj mistrzostwa świata WRC jest w pełni zasłużoną nagrodą za tę wytrwałość” – powiedział Éric Boullier, dyrektor generalny WRC Promoter.

Solberg wygrywa rajd, ale przegrywa tytuł

Dramat na ostatnim odcinku nie zmienia faktu, iż Solberg zaliczył jeden z najlepszych weekendów w swojej dotychczasowej karierze. Szwed wygrał Rajd Sardynii z przewagą 57,6 sekundy nad Sébastienem Ogierem i Vincentem Landaisem.

Solberg po piątkowych problemach z oponą systematycznie odrabiał straty, w sobotę objął prowadzenie, a po wypadnięciu Neuville’a zbudował bezpieczną przewagę. W niedzielę miał już przede wszystkim dowieźć zwycięstwo i jednocześnie walczyć o mistrzostwo.

Ostatecznie wygrał rajd, ale tytuł wymknął mu się z rąk w jednym z ostatnich zakrętów całego sezonu.

Drugie miejsce zajęli Ogier i Landais, a podium uzupełnili Sami Pajari i Marko Salminen. Tym samym pierwsza trójka Rajdu Sardynii została w całości zajęta przez załogi Toyoty.

Czwarte miejsce przypadło Adrienowi Fourmauxowi i Alexandre’owi Corii. Piąci byli Evans i Martin, a kolejne pozycje w czołówce zajęli Takamoto Katsuta i Jon Armstrong. Kajetan Kajetanowicz z Maciejem Szczepaniakiem stanęli na podium klasyfikacji WRC2 Challenger.

Rajd Sardynii zakończył więc sezon w sposób, którego trudno było się spodziewać jeszcze kilka minut przed metą. Solberg odniósł przekonujące zwycięstwo i był o krok od zdobycia pierwszego mistrzostwa świata. Evans przetrwał jednak dramatyczny finał i po pięciu tytułach wicemistrzowskich wreszcie sięgnął po najważniejsze trofeum.

Idź do oryginalnego materiału