Piłkarz Lechii: Presję czują ci, którzy nie mają co zjeść

2 godzin temu

Wielkimi krokami zbliżają się Derby Trójmiasta. Przed starciem w Gdyni pewnością siebie zabłysnął kapitan Lechii, który na spotkaniu z dziennikarzami w pewnym stopniu nawiązał do klasyka mówiącego, iż presję odczuwają nie piłkarze, a pielęgniarki na oddziale onkologicznym. Tym razem za przykład posłużyły osoby, zmagające się z problemem głodu. Padło też dość nietypowe określenie na murawę, na której zostanie rozegrane spotkanie.

Po spotkaniu Rifeta Kapicia z dziennikarzami przed meczem derbowym z Arką możemy stwierdzić, iż ze znacznie lepszej strony pokazuje się, gdy nie musi się publicznie wypowiadać, tylko biegać po boisku. Bośniak popisał się taką wypowiedzią:

Motywacja zawsze jest, a na derby to już w ogóle specjalna! Jako piłkarz chcesz grać takie mecze. To jest dla mnie też budujące, to jest specjalny moment. Tu na stadionie mamy 40 tysięcy kibiców, tamten stadion jest mniejszy, specyficzny. Myślę, iż nie będzie na nas jakiejś dużej presji, ale musimy pokazać charakter. Wszystko będzie dobrze, musimy być spokojni. To nie jest presja. Presję mają ludzie, którzy nie mają co zjeść. To jest piękne, iż możemy grać takie mecze – stwierdził Kapić, cytowany przez portal Lechia.net.

Kapić: Ojciec widział, jak kolegom obcinają głowy. Miał być następny… [WYWIAD]

Bośniacki piłkarz Lechii „błysnął” polszczyzną. Niestandardowe określenie na stan murawy

Rifet Kapić opowiedział też o specyfice meczów derbowych i porównał formę swojego zespołu do ostatniego meczu z drużyną Dawida Szwargi. Wtedy Lechia przed własną publicznością wygrała 1:0, co było jej pierwszym zwycięstwem w trwającym sezonie.

– Derby to zawsze inny mecz. Nieważne w jakiej jesteś formie. Grasz je sercem i głową. Musisz być gotowy na każdy moment. W derbach decyzja jest w sekundę i każdy błąd może zdecydować. Musimy być skupieni na sobie i spokojnie do celu. Ostatnie derby w Gdyni? Dziś jesteśmy inną drużyną, jest inny sztab. Chcemy pokazać, iż jesteśmy drużyną. Na pewno trzeba grać do końca. Może zdecyduje jakiś stały fragment gry? Musimy mieć chłodną głowę i spokój. Mogę obiecać, iż damy z siebie 120 procent. Każdy z nas.

Teraz nieco uśpiliśmy waszą czujność, ale spokojnie, to nie był koniec medialnych popisów Rifeta Kapicia. Kapitan zespołu Johna Carvera został też zapytany o murawę w Gdyni, która nie jest w najlepszym stanie. Bośniak w negatywnym sensie popisał się znajomością języka polskiego.

Początkowo stwierdził, iż nawierzchnia jest taka sama dla obu stron i jest świadomy jej stanu. Za przykład, iż to dla jego kolegów nie jest problemem wziął mecz w Lubinie, gdzie – jak sam stwierdził – podobnie, jak u lokalnego rywala również było „chu**wo”. Problem w tym, iż to Zagłębie wygrało to spotkanie, więc chyba tak nie do końca zespół z Gdańska dał sobie radę.

Rifet Kapić przed #ARKLGD: Murawa? Jest taka sama dla obu drużyn. W Lublinie daliśmy radę, a też bylo ch*jowo. pic.twitter.com/mlqMbNENyv

— Adam Kiedrowski (@adamkiedrowski_) February 26, 2026

Rifet Kapić w 21 meczach w Ekstraklasie strzelił trzy gole, zaliczył dwie asysty i bezsprzecznie jest jednym z liderów swojej drużyny. I może niech lepiej na tym poprzestanie? Jak widać inne aktywności nie są jego najmocniejszą stroną…

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Szef Jagiellonii: Naszym miejscem będzie Liga Mistrzów
  • Haditaghi chce kar za symulki. I podaje konkretne rozwiązania
  • Lechia mogła stracić gwiazdę. „Byłem mocno zainteresowany”
Fot. Newspix
Idź do oryginalnego materiału