Iga Świątek od pewnego czasu przeżywa ewidentny kryzys. Nasza tenisistka nie wygrała ani jednego turnieju od czasu zeszłorocznego Rolanda Garrosa. W dodatku coraz częściej na korcie dochodzi do bardzo niepokojących zachowań z jej udziałem. Chodzi m.in. o niepodanie ręki trenerowi czy wybuch złości, po którym niemal nie uderzyła chłopca od podawania piłek. Wygląda więc na to, iż problemem Polki jest sfera mentalna. A to budzi pytania o pracę z Darią Abramowicz.
REKLAMA
Zobacz wideo PGE Projekt Warszawa zwycięski w pierwszej rundzie play-off PlusLigi. Artur Szalpuk MVP spotkania
Były trener Świątek dostał pytanie o Abramowicz. "Nie wiadomo, kim dla niej jest"
Panie współpracują ze sobą od sześciu lat, a Abramowicz jeździ na niemal wszystkie turnieje z udziałem tenisistki. O jej rolę w sztabie Świątek pytany był jej pierwszy trener Artur Szostaczko. Od razu zdobył się na niepokojące wyznanie. - Muszę powiedzieć, iż niestety, ale dostaję pogróżki, komentując pewne sytuacje, choć nikogo nie oczerniam - zaznaczył w wywiadzie dla i.pl. - Myślę, iż Daria Abramowicz jest dla Igi bardziej koleżanką, przyjaciółką, tak naprawdę nie wiadomo, kim dla niej jest, bo oficjalnie nikt niczego nie chce powiedzieć. Tam zostały według mnie zatarte wszystkie granice, pomiędzy zawodniczką a panią psycholog. Nikt inny nie ma przy sobie na co dzień, niemalże 24 godziny na dobę psychologa - tłumaczył.
Szkoleniowiec nie ma wątpliwości, iż w tym momencie u Świątek najgorzej funkcjonuje obszar, za który powinna być odpowiedzialna właśnie Abramowicz. - To, co Idze teraz przeszkadza najbardziej, to ona sama i jej głowa. Mental Igi jest teraz bardzo słaby - stwierdził wprost.
Niepokojące słowa o Świątek. "Jest teraz w dołku"
Szostaczko zaapelował wobec tego o pewne zmiany np. w sposobie przygotowania do turniejów. Jak twierdzi, obecny model współpracy przestał funkcjonować. - Nie znam pani Abramowicz osobiście, nie chcę jej oceniać, ale na pewno Iga jest teraz w dołku. Ale ona ma od tego swój team i ma swoją głowę, a musimy pamiętać, iż jest już dojrzałą tenisistką. W maju skończy 24 lata. Wygrywają z nią zawodniczki, które jak Eala czy Andriejewa mają po 17 i 19 lat i już w tym wieku nie boją się zwyciężać - mówił.
Igę Świątek ponownie na korcie powinniśmy oglądać podczas turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Ten odbędzie się między 12 a 20 kwietnia. Rok temu Polka zaszła w nim do półfinału.