Kolejny psycholog obnażył Darię Abramowicz. O tych słowach będzie głośno

20 godzin temu
Zdjęcie: screeny z C+


- Stałą współpracę rozumiem jako możliwość kontaktu w dowolnych chwilach, ale nie poprzez nieodstępowanie zawodnika na krok - powiedział w rozmowie z Interią Paweł Habrat, psycholog sportu.
Cały czas jest dyskusja na temat roli, jaką w zespole i w życiu Igi Świątek pełni psycholog Daria Abramowicz. Niedawne wybuchy frustracji Polki na korcie, zaskakujące porażki z niżej notowanymi rywalkami, niewygranie turniej od ubiegłorocznego Rolanda Garrosa, wywołały lawinę komentarzy podważających jakość pracy psycholog, a zdaniem wielu osób ich relacja stała się zbyt osobista.


REKLAMA


Zobacz wideo Kamery są prawie wszędzie. "Świątek będzie musiała się tłumaczyć"


Psycholog zabrał głos ws. relacji Igi Świątek z Darią Abramowicz
- My zdecydowanie jako cały zespół dajemy sobie sygnał kiedy robimy to, kiedy robimy tamto. jeżeli chodzi o zakres tematyczny (aktywności poza kortem - red.), to jest to moje zadanie. Przygotowuję się za każdym razem, gdy gdzieś wyjeżdżamy, robię solidny research - mówiła Abramowicz dwa lata temu.


Na temat ciągłego przebywania psychologa z zawodnikiem lub zawodniczką wypowiedział się Paweł Habrat, psycholog sportu.
- Dobrze rozumiem, iż pan nie jest stałym bywalcem przy okazji rywalizacji sportowej zawodników, z którymi pan współpracuje? - spytał dziennikarz Artur Gac, dziennikarz Interii.
- Psycholog powinien obserwować zawodnika również w sytuacji meczowej i być włączonym w analizę, ale jest to kwestia bardziej indywidualna, zależna od wewnętrznego ułożenia pracy - odpowiedział Habrat.


- Pytam o fizyczne bywanie. Ma pan jednego lub dwóch zawodników, przy których jest pan ciągłym towarzyszem? - dopytywał dziennikarz.
- zwykle nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę filozofię usamodzielniania sportowca i wyposażania go w potrzebne kompetencje. Stałą współpracę rozumiem jako możliwość kontaktu w dowolnych chwilach, ale nie poprzez nieodstępowanie zawodnika na krok. Wiadomo, iż cały czas pracujemy w obszarach optymalizacji i normalizacji. W tym drugim przypadku pomagając rozwiązać problem, a wiemy, iż sport wiąże się z przeciążeniami. Im wyższy poziom, tym wyzwań przybywa. A jeżeli ocenimy, iż problem jest poważniejszy, to właśnie psycholog sportu jest pierwszą osobą, która może skontaktować sportowca ze specjalistą już w danej dziedzinie, na przykład z psychoterapeutą. A więc osobą, która ma inny, bardziej wyspecjalizowany zakres kompetencji - dodał Habrat.
Psycholog sportu zdradził również, iż nie ma zażyłych kontaktów ze sportowcami. Według niego potrzebny jest pewien dystans.
- Takie relacje nie są oczywiście wpisane w moją rolę. Naturalnie zależy nam na dobrej relacji z zawodnikiem, ale tutaj bardzo ważne jest trzymanie kontaktu w pewnych ryzach zawodu i etyki. Podczas zgrupowań długo i intensywnie przebywamy ze sobą, ale zawodnik powinien pozostawać naszym klientem, aby udało się optymalnie zachować relacyjność, bo nasza obecność wiąże się z pełnieniem pewnej funkcji, która ma rysy formalne. Jest to trudne, bo dłuższe wyjazdy lub cykle krótszych wyjazdów to utrudniają, ale trzeba być w tym wszystkim profesjonalnym - przyznał Habrat.


Zobacz: Ależ dramat polskiej tenisistki. Było już 6:4, 4:1 i nagle stało się to
Iga Świątek po nieudanym turnieju w Miami, gdzie sensacyjnie przegrała 2:6, 5:7 w ćwierćfinale z 19-letnią Filipinką Alexandrą Ealą (75. WTA) skupiła się na treningu. We wtorek poinformowała, iż nie zagra w turnieju eliminacyjnym Billie Jean King Cup, który odbędzie się w Radomiu.


Najbliższy start Świątek to turniej WTA 500 na kortach ziemnych w Stuttgarcie (14-21 kwietnia)
Idź do oryginalnego materiału