Pech zawodników Falubazu. Czeka ich przerwa w startach

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Kacper Witrykus to jeden z największych pechowców obecnego sezonu. 17-latek, z którym kibice Stelmet Falubazu Zielona Góra mogli wiązać spore nadzieje brał udział w fatalnym wypadku w zmaganiach inaugurujących sezon żużlowy przy Wrocławskiej, czyli benefisie Grzegorza Walaska. Witrykus zahaczył wówczas o Martina Vaculika i z impetem uderzył o tor. Jak się okazało, doznał on wówczas szeregu różnych obrażeń – między innymi nogi, obojczyka oraz płuc.

Jego przerwa w startach trwała aż trzy miesiące, jednak jak się okazało, nie wystarczyło to do dojścia do pełni zdrowia. Witrykus bowiem wycofał się w trakcie zaledwie drugich zawodów po kontuzji. Jak napisał sam zawodnik na swoich mediach społecznościowych – przez cały czas walczył on z bólem.

W poniedziałkowe popołudnie głos w tej sprawie zabrał sam klub, który ogłosił, iż w najbliższym czasie Witrykus nie będzie się ścigać.

– Kacper co prawda wrócił do ścigania po kontuzji nogi, ale w trakcie jazdy wciąż odczuwał dyskomfort. Po konsultacji lekarskiej uznano, iż zawodnikowi przyda się jeszcze chwila przerwy – czytamy w komunikacie.

Przerwa w startach czego też Marcela Czyżniejewskiego, który zaliczył 20 lipca groźny wypadek podczas Drużynowego Pucharu Ekstraligi 500R. Został on wówczas przewrócony przez zawodnika Motoru Lublina, Radosława Obala.

– Marcel uczestniczył w groźnym upadku podczas ostatnich zawodów DPE 500R w Częstochowie. Choć nie stwierdzono złamań, to nasz młody zawodnik jest mocno poobijany i również potrzebuje przerwy od jazdy, aby wrócić do pełni sił – czytamy w dalszej części komunikatu.

Marcel Czyżniejewski
Idź do oryginalnego materiału