Palec Hamiltona dla Colapinto. Kierowca WEC: Podwójne standardy!

6 dni temu



W trakcie Grand Prix Miami sfrustrowany Lewis Hamilton pokazał swojemu rywalowi środkowy palec. Nie został jednak za to ukarany przez sędziów, czemu dziwi się przyjaciel Maxa Verstappena.

Lewis Hamilton prawdopodobnie lepiej wyobrażał sobie swój start w Miami. Anglik nie powalczył o najwyższe miejsca w żadnej z sesji i był w cieniu Charlesa Leclercka.

W wyścigu Hamilton już na początku zaliczył kontakt z Franco Colapinto, który według kierowcy Ferrari był winą Argentyńczyka. Sędziowie nie podzielili tego zdania i nie dali żadnemu z kierowców kary.

Hamilton był wyraźnie sfrustrowany tuż po tej sytuacji i mijając Colapinto pokazał mu środkowy palec:

Após a colisão com Franco Colapinto, Lewis Hamilton mostrou o dedo do meio ao piloto argentino. 😭pic.twitter.com/1ThQQkBgeg

— Lewis Hamilton News 🇧🇷 (@LH44NEWS) May 4, 2026

Kilka miesięcy temu, podczas finału sezonu Długodystansowych Świata taki sam gest wykonał w kierunku swojego rywala Daniel Juncadella – kierowca TF Sports w kategorii LMGT3. Hiszpan jest dobrym znajomym Maxa Verstappena i jeździ w jego zespole GT.

Za ten gest Juncadella został ukarany grzywną w wysokości €5 tys. Sędziowie stwierdzili wtedy, iż jego gest był “niegrzeczny, pozbawiony szacunku i nieodpowiedni w motorsporcie”.

Teraz Hiszpan dziwi się, iż spenalizowane nie zostało zachowanie Hamiltona.

“Czyli nie było kary? U mnie była. Podwójne standardy FIA. Nigdy nie zawodzą” – napisał w mediach społecznościowych Juncadella.



Idź do oryginalnego materiału