Latem zeszłego roku Jan Ziółkowski odszedł z Legii Warszawa. Reprezentant Polski przeniósł się do Romy za 6,6 mln euro po tym, jak zagrał 40 meczów w barwach Legii. Wtedy Legia zadziałała błyskawicznie i sprowadziła Kamila Piątkowskiego z Red Bulla Salzburg. Teraz Legii została już tylko gra w Ekstraklasie, gdzie aktualnie zajmuje przedostatnie miejsce - wcześniej stołeczny klub odpadł z Ligi Konferencji oraz Pucharu Polski. Wygląda na to, iż w kolejce jest już kolejny młody piłkarz, który może pójść śladami Ziółkowskiego i się wypromować w Legii.
REKLAMA
Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!
To on zastąpi Ziółkowskiego w Legii? "Może być pewnym przykładem"
Mowa tutaj o 18-letnim Janie Leszczyńskim, który do tej pory występował w trzecioligowych rezerwach Legii i nie doczekał się debiutu w seniorskim zespole. Być może to się zmieni w drugiej części sezonu po tym, jak Marek Papszun mógł mu się przyjrzeć podczas styczniowego zgrupowania Legii w Hiszpanii. Przez ten obóz jego wypożyczenie do Pogoni Grodzisk Mazowiecki nie doszło do skutku.
- Chciałbym rozegrać jak najwięcej minut. Do tego dochodzi kadra i potencjalny występ na mistrzostwach Europy. Zimowy obóz był czasem walki o pozostanie w pierwszym zespole i jestem pozytywnie nastawiony. Chcę mocno pracować i robić wszystko, by zapracować na szanse w rundzie wiosennej - powiedział Leszczyński w rozmowie z TVP Sport.
Leszczyński miał okazję trenować z Ziółkowskim, ale w szybszym rozwoju przeszkodziła mu kontuzja, a konkretniej zerwane więzadła krzyżowe, przez które wrócił do gry dopiero w sierpniu zeszłego roku.
- Janek bardzo gwałtownie zrobił ogromny postęp. Zapracował na swoją drogę, grę w Legii i transfer do Romy. Trudno mu tego nie gratulować. Jednocześnie każdy z nas ma swoje atuty. Nie patrzę na Ziółkowskiego, bo chcę tworzyć własną drogę w Legii. Naprawdę wolę stawiać na swoją historię, choć Ziółkowski może być człowiekiem, który jest pewnym przykładem - dodał defensor.
- Dla chłopaka z Warszawy trafienie do pierwszej drużyny było niczym spełnienie marzeń - wypalił Leszczyński.
Zobacz też: 14 meczów Ziółkowskiego w Romie i takie głosy. "Powinni go sprowadzić"
"Powstałby polski van Dijk". Co za słowa od kapitana Legii
Leszczyński był też bardzo chwalony przez Artura Jędrzejczyka, kapitana Legii, który bardzo ciepło się wypowiadał na jego temat w wywiadzie dla TVP Sport.
- Jeszcze przed zerwaniem więzadeł zdawał się być choćby nieco przed Ziółkowskim. Ma warunki, by zrobić dobrą karierę. Ma duże umiejętności i jeżeli głowa wytrzyma, to nie musi mieć żadnych kompleksów. Mam wrażenie, iż gdyby połączyć dwóch Janków to powstałby polski Virgil van Dijk. Janek Leszczyński ma umiejętności piłkarskie, które naprawdę robią wrażenie - wytłumaczył Jędrzejczyk.

1 godzina temu














