Reprezentacja Polski w piłce manualnej na rundzie wstępnej zakończyła swój udział w styczniowych mistrzostwach Europy. Biało-Czerwoni musieli uznać wyższość wszystkich przeciwników. Podopieczni trenera Joty Gonzaleza przegrali z Węgrami, Islandią i Włochami, zajmując ostatnie miejsce w grupie F.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto, czym po karierze zajmuje się Karol Bielecki. "Potrzebowałem sześciu lat"
Selekcjoner Polaków wprost po blamażu na ME. "Jestem bardzo rozczarowany"
Reprezentacja Polski zagrała pierwszy raz w mistrzostwach Europy pod wodzą trenera Joty Gonzaleza. Szkoleniowiec podsumował swoją premierową imprezę w rozmowie z Polsatem Sport. Hiszpan nie krył rozczarowania wynikami Biało-Czerwonych, ale z drugiej strony turniej traktuje jako cenną lekcję.
- Nie zagraliśmy dobrze. Jestem bardzo rozczarowany wynikami, sobą i całą tą sytuacją, ale nie spodziewałem się łatwego awansu do kolejnej rundy. Wiedziałem, iż przyjdzie nam grać z takimi zespołami jak Węgry czy Islandia. To byli faworyci, ale mimo wszystko nie spodziewałem się takiej postawy z naszej strony. Uważam, iż była to jedna z najtrudniejszych sytuacji w mojej karierze trenerskiej. Porażka w ostatnim meczu z Włochami była naprawdę bardzo bolesna. Jestem rozczarowany tymi wynikami, ale jednocześnie mam poczucie, iż nauczyłem się bardzo dużo podczas tego turnieju - powiedział w rozmowie z Polsatem Sport Jota Gonzalez.
Zobacz też: Po klęsce Polaków wicemistrz świata wydał werdykt ws. selekcjonera
"Potrzebujemy czasu, aby wdrożyć nowy styl gry"
Trener Gonzalez został również zapytany przez Polsat o największe problemy polskiego zespołu. Selekcjoner stwierdził, iż aktualnie nie ma jednej konkretnej bolączki. Podkreśla, iż należy skupić się na budowie kolektywu, a na to potrzeba czasu.
- Ogólnie nie ma jednego, konkretnego problemu. To kwestia kolektywu. Najważniejsze jest to, by nie tracić piłek i wykorzystywać klarowne sytuacje bramkowe. jeżeli chcemy osiągać lepsze wyniki, nie możemy ciągle grać w ten sam sposób. Dlatego zdecydowaliśmy się na ryzyko. Potrzebujemy czasu, aby wdrożyć nowy styl gry, który pozwoli nam poprawić rezultaty. Nie możemy grać jak zespoły, które opierają się wyłącznie na pojedynkach jeden na jednego, bo to nie jest nasza największa siła. Mamy zawodników, którzy świetnie rzucają z drugiej linii, innych, którzy dobrze grają jeden na jednego, i takich, którzy potrafią prowadzić zespół. Najważniejsze jest, żeby pracować razem i nauczyć się rozgrywać konkretne schematy w przyszłości - podkreśla w rozmowie z Polsatem Sport Gonzalez.
W mistrzostwach Europy trwa aktualnie runda główna, do której awansowało 12 najlepszych drużyn. Zespoły są podzielone na dwie sześciodrużynowe grupy. Do półfinałów awansują po dwa najlepsze zespoły z każdej grupy głównej, ekipy z trzecich miejsc stoczą rywalizację o 5. miejsce.

2 godzin temu













