To dlatego Jan Ziółkowski jest zmieniany tak wcześnie. Boniek zdradza sekret

2 godzin temu
- W Rzymie wszyscy mówią o nim dobrze - stwierdził Zbigniew Boniek, zapytany o Jana Ziółkowskiego, obrońcę AS Romy. 20-letni obrońca dostaje szanse od trenera Giallorossich, choć nieco niepokoić może to, jak często jest zmieniany. Były prezes PZPN powiedział, co myśli o decyzjach Gasperiniego.
Jan Ziółkowski w tym sezonie wystąpił już w 14 meczach Romy, choć pełne 90 minut rozegrał w trzech z nich – z Juventusem, Genoą oraz Lecce w Serie A. Trener Gian Piero Gasperini kilkakrotnie wystawiał Polaka w pierwszym składzie, a zdejmował go z boiska po 45. minutach. Można było zastanawiać się, czy to element taktyki trenera i ostrożnego wprowadzania Ziółkowskiego do składu, czy tzw. wędka, która oznacza szybką zmianę zawodnika.

REKLAMA







Zobacz wideo Ekspert: reprezentacja Polski poleci na mundial. Urban zrobił coś niezwykłego



Trener AS Romy tłumaczy. Z tego wynikają zmiany Ziółkowskiego
- Janek dobrze się zaaklimatyzował w Rzymie. Jest w szerokiej grupie podstawowych zawodników, regularnie dostaje swoje szanse, wyszedł kilka razy w pierwszym składzie. Zmiany można różnie interpretować: jedni mówią, iż trener chce wprowadzać go powoli, inni, iż szkoleniowiec widzi jeszcze braki - mówił o Ziółkowskim Zbigniew Boniek na łamach Weszło.
W tej sprawie wiele wyjaśniają słowa Gian Piero Gasperiniego. Po meczu ze Stuttgartem, w którym Ziółkowski rozegrał 60 minut, a jego AS Roma na Stadio Olimpico wygrała z VfB Stuttgart 2:0, włoski szkoleniowiec został zapytany o wczesne zmiany, których dokonywał.
Zobacz też: Włosi szaleją na punkcie Zielińskiego! Co za słowa w słynnym dzienniku
- Po pierwsze, mam okazję obserwować chłopaków podczas treningów, więc widzę postępy Pisilliego, a także [Daniele] Ghilardiego, który rozegrał dziś świetny mecz. [Jan] Ziółkowski jest bardzo obiecującym zawodnikiem – może nie pozostało gotowy na pełne 90 minut, ale z pewnością może rozegrać znaczną część meczu. To bardzo młodzi piłkarze, którzy wciąż rozwijają się fizycznie - mówił Gasperini.



Włoski trener jest znany ze świetnego oka do talentów. W końcu to właśnie on przed wieloma laty zaprosił do Genoi, w której wówczas pracował, młodego Roberta Lewandowskiego, ówczesnego zawodnika Lecha Poznań. Polak trafił jednak nie do Serie A, choć zachęcał go do tego Zbigniew Boniek, a do Borussii Dortmund.


Jan Ziółkowski w ostatnich miesiącach rozwinął się na tyle, iż może być rozpatrywany jako zawodnik pierwszego składu w reprezentacji Polski. Jan Urban wystawił młodego obrońcę w meczu z Holandią, a 20-latek z Warszawy dał powody, by znów mu zaufać. Polska zremisowała z Holendrami 1:1, a on "Ziółek" dobrze zagrał w trio z Tomaszem Kędziora i Jakubem Kiwiorem.
- Rzeczywistość jest taka, iż widzę wielką poprawę w grze Janka odkąd przyszedł do Romy. (...) Swoje minuty dostaje, zobaczymy, jak to będzie dalej wyglądało. Tu w Rzymie wszyscy o nim mówią dobrze - wyznał Boniek w "Weszło".
Idź do oryginalnego materiału