Oto prawdziwy stosunek Tomasiaka do religii. Sam to powiedział

2 godzin temu
Kacper Tomasiak to przykład kolejnego sportowca, który otwarcie mówi o swojej wierze. Bohater igrzysk olimpijskich wziął udział w programie "Dzień dobry TVN" i szczerze zabrał głos na temat ważnej dla siebie sfery duchowej. Już wcześniej było wiadomo, iż Bóg zajmuje istotne miejsce w życiu skoczka.
Kacper Tomasiak na igrzyskach olimpijskich stał się legendą polskiego sportu. Tak, to nie pomyłka - zdobył przecież trzy medale olimpijskie, więc ma ich już tyle co słynna Justyna Kowalczyk. W życiu młodego skoczka istotną rolę odgrywa wiara. Właśnie o sferę duchową został ostatnio zapytany przed kamerami stacji TVN.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlatego Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem. Powiedział to przed kamerą



Tomasiak wierzy w Boga. Nie jest pierwszym wybitnym polskim sportowcem, który się tego nie wstydzi
Już podczas igrzysk olimpijskich głośno było o tym, iż Tomasiak jest lektorem Pisma Świętego w jednej z bielskich parafii. Duszpasterstwo Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Bielsko-Żywieckiej otwarcie pisało, iż otacza modlitwą młodego sportowca. Ten podczas zawodów wykonywał znak krzyża, nie wstydząc się swojej wiary.
W niedawnym programie "Dzień dobry TVN" prowadzonym przez Marcina Prokopa i Dorotę Wellman został zapytany o to, czy wiara odgrywa w jego życiu dużą rolę. Jego odpowiedź była szczera.
- Myślę, iż na pewno tak. Jednak zawsze w takich najważniejszych momentach zwykle wszystko się dobrze układa. Mam odczucie, iż to nie tylko kwestia szczęścia, ale czegoś większego, co mi pomaga z boku - powiedział, a jego słowa dla "Dzień dobry TVN" cytuje portal Interia.


Prowadzący dopytali o to, czy czuje obecność swojego anioła stróża. Tomasiak odpowiedział, iż tak.



- Czasem jak zdarzały się niebezpiecznie wyglądające upadki, to raczej praktycznie bez szwanku z tego wychodziłem - stwierdził skoczek.
Kacper Tomasiak nie jest pierwszym wybitnym polskim sportowcem, który otwarcie mówi o swojej wierze. - Nie wstydzę się Jezusa - tak w przeszłości temat religii opisywał Robert Lewandowski.
- Zawsze żegnam się przed wyjściem na belkę. Tak robię od małego. I to nie wynika ze strachu, tylko jest znakiem wiary. Każdy skok oddaję Panu Bogu - tak o religii mówił z kolei inny wielki polski skoczek, Kamil Stoch.
Idź do oryginalnego materiału