Poland Darts Open był bez wątpienia najbardziej prestiżowym turniejem w historii naszego kraju. Wcześniej organizacja PDC organizowała zawody w Warszawie i Gliwicach, ale te należały do serii turniejów pokazowych World Series of Darts. Zawody wchodzące w skład European Touru to turniej rankingowy. To sprawia, iż przyciągają najlepszych darterów świata, a ci rywalizują na pełnych obrotach.
REKLAMA
Zobacz wideo Stare sanki, Snoop z pierogiem, aferki. Niezwykłe igrzyska dla Polski!
Co za słowa byłego mistrza świata o Polsce!
Zawody zorganizowane w hali Expo w Krakowie cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i zebrały mnóstwo pozytywnych recenzji. Chwalili je także gracze, w tym Michael Smith, mistrz świata PDC z 2023 roku. 35-latek bardzo pozytywnie wyraził się też o samym mieście.
- To piąty czy szósty raz, kiedy jestem w Krakowie. Mamy niedaleko do tego miasta z rodzinnej miejscowości mojej żony, która pochodzi z Sosnowca. Byliśmy tu już kilka razy i nie mówię tego ze względu na kamery. To jedno z najpiękniejszych miast, w których byłem. Macie tu idealną pogodę w każdej porze roku i super ludzi. Wiem, bo moja żona jest przy mnie i wszystko mi tłumaczy. Przyjeżdżam tutaj choćby bez darta - powiedział Smith dziennikarzom po jednym ze swoich spotkań.
Popularny "Bully Boy" zdradził też, iż jego dzieci znają też kilka słów po polsku. Można się domyślić o jakie konkretnie zwroty chodzi.
- Nie pytaj moich chłopców czy znają polski, bo będą strasznie przeklinać! Jest kilka słów, których się nauczyli, ale one nie nadają się do powiedzenia w telewizji. Sporo rozumieją z języka polskiego, ale nie mówią za dobrze - powiedział Smith.
Zawody Poland Darts Open wygrał Luke Littler, który w finale pokonał Giana van Veena 8-4. Jednak to Holender skradł serca publiczności w Krakowie, kiedy w meczu o tytuł rzucił dziewiątą lotkę, doprowadzając całą halę do ekstazy.

3 godzin temu










