Jan Ziółkowski zaczynał 2025 rok jako rezerwowy obrońca Legii Warszawa, a w końcowych dniach minionych 12 miesięcy wystąpił w pierwszym składzie Romy przeciwko Juventusowi. Nic dziwnego, iż został wybrany Odkryciem Roku podczas sobotniej gali Tygodnika "Piłka Nożna". Głos w sprawie kariery syna zabrał tata piłkarza, Marcin Ziółkowski.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Ojciec Ziółkowskiego mówi wprost. Taki był plan Romy
- Roma od samego początku miała na Janka plan i go realizuje. W klubie założono, iż gdy na Puchar Narodów Afryki wyjedzie Evan Ndicka, to Janek ma być gotowy do gry. Miał się wtedy znaleźć w rotacji. I tak się stało - powiedział w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
Od 20 grudnia do 6 stycznia polski obrońca wystąpił w czterech ligowych meczach Romy z rzędu w podstawowym składzie.
- My jesteśmy zadowoleni z postawy Janka i myślę, iż Roma też. Oczywiście, chcielibyśmy, żeby Janek grał więcej, ale nie jest źle. Ostatnio sprawdzałem statystyki, ilu polskich, środkowych obrońców wyjechało z ekstraklasy do tak wielkiego klubu jak Roma z lig TOP 5 i grało od razu. W ostatnich 10 latach znalazłem tylko Janka. Czy jestem zaskoczony, iż Janek wszedł do składu Romy i broni się na boisku? Nie - dodał.
Przypomnijmy, iż Ziółkowski wystąpił łącznie w 10 ligowych spotkaniach rzymskiego klubu. Zaliczył 426 minut. To więcej niż Daniele Ghilardi - drugi młody stoper, którego Roma latem sprowadziła do siebie. Włoch zagrał 376 minut.
- My nic nie ryzykowaliśmy. Dla mnie nie ma większego znaczenia, kto składa ofertę, a jaki ma pomysł na syna. W mojej ocenia Roma przedstawiła perspektywę, która może Janka tylko rozwinąć - przyznał.
Polak to dziś piłkarz w rotacji. Zdrowy tercet: Gianluca Mancini, Evan Ndicka i Mario Hermoso to piłkarze pierwszego wyboru Gian Piero Gasperiniego. Roma wciąż rywalizuje jednak w Lidze Europy, więc szanse dla Ziółkowskiego i Ghilardiego powinny się pojawiać.

2 godzin temu













