Cizeron i Papadakis przez ostatnią dekadę praktycznie zdominowali rywalizację w parach w łyżwiarstwie szybkim. Wywalczyli wspólnie pięć tytułów mistrzów świata, kolejne pięć mistrzostw Europy oraz złoto olimpijskie w Pekinie w 2022 roku. Wydawało się, iż są parą niemalże idealną i dogadują się wspaniale. Pozory jednak mają w zwyczaju mylić. Po ich oficjalnym zakończeniu współpracy Papdakis wydała książkę "Żeby nie zniknąć". Napisała w niej, iż Cizeron był dla niej potworem. Wymagający do granic możliwości, krytyczny do przesady. Francuzka stwierdziła także, iż w przeszłości dwukrotnie została zgwałcona. Co prawda nie przez Cizerona, ale to on miał zabronić jej zgłaszać sprawę na policję pod groźbą końca współpracy.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy Snoop Dogg spotka w końcu pieroga? "Musi się jeszcze wysilić, żeby go otrzymać"
Złoci medaliści otoczeni kontrowersjami
Francuz oczywiście wszystkiego się wyparł i zapowiedział kroki prawne względem byłej partnerki. Do tegorocznych igrzysk przystąpił już z Fournier Baudry, z którą też niebezpośrednio związany jest skandal. Jej były partner na lodzie, a prywatnie także po prostu partner, Nikolaj Sorensen, został w 2024 roku oskarżony na napaść seksualną. Wpierw zawieszono go na sześć lat, potem uchylono zawieszenie, ale sprawa jest w toku. To właśnie ta otoczona kontrowersjami para zdobyła olimpijskie złoto z wynikiem 225,82 pkt. Minimalnie wyprzedzili amerykański duet Madison Chock - Evan Bates (o 1,43 pkt).
Rosjanie aż buzują. Wskazują na krytykę ze strony widzów
Triumf Francuzów rozpalił sporą dyskusję. Nie tylko z uwagi na ich burzliwą przeszłość. Wielu internautów stwierdziło po wszystkim, iż oni nie powinni byli w ogóle wygrać. Zwłaszcza w Rosji zrobiło się o tym bardzo głośno. Portal sport-express.ru przytacza mnóstwo komentarzy w mediach społecznościowych, krytykujących sędziów konkursu. Najmocniej obrywa się arbitrowi z Francji, który, jak zauważyli internauci, przyznał srebrnej amerykańskiej parze zdecydowanie najmniej punktów.
"Mam nadzieję, iż eksperci zdecydowanie potępią tę manipulację", "Francuzi powinni byli stracić mnóstwo punktów za swoje błędy", "Widzieliście oceny sędziowskie? Francuz jako jedyny dał Chock i Batesowi mniej niż 130 punktów, a Cizeronowi aż 137", "Ten francuski sędzia to zdecydowanie zła postać" - czytamy. Wśród polskich internautów zdania też krytyki nie zabrakło. "Mnie ujęły dwie pary: kanadyjska i włoska. Nie tylko technicznie, ale również w interpretacji muzyki, tematu. Tutaj czegoś mi zabrakło", "Dzięki korupcji francuskiej po raz już któryś. Gauillaume się potknął i to było oczywiste, a Amerykanie byli perfekcyjni tak samo jak Kanadyjczycy" - czytamy pod postem Eurosportu na portalu X z występem Francuzów.

2 godzin temu
















