Tak Władimir Semirunnij mówi Rosjanom o Polsce

2 godzin temu
Władimir Semirunnij uciekając przed wojną, zamienił reprezentację Rosji na reprezentację Polski. W 2025 roku otrzymał polskie obywatelstwo, a już 13 lutego wystartuje na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10 000 metrów. Jest faworytem do zdobycia złotego medalu, a o przygotowaniach do imprezy czterolecia opowiedział... rosyjskim mediom. - To może wytrącić mnie z równowagi - wyjawił 23-latek.
Władimir Semirunnij po inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku i wykluczeniu rosyjskich sportowców z rywalizacji na arenie międzynarodowej, podjął decyzję o poszukaniu możliwości rozwoju kariery w łyżwiarstwie szybkim w innym kraju. Ostatecznie we wrześniu 2023 roku padło na Polskę, gdzie z pomocą Pawła Abratkiewicza został zawodnikiem Pilicy Tomaszów Mazowiecki. Obywatelstwo otrzymał w sierpniu 2025 roku z rąk prezydenta RP Karola Nawrockiego.

REKLAMA







Zobacz wideo Jakim cudem Rosjanie są na igrzyskach? „Obśmiali sankcje"



w okresie 2025/26 wywalczył srebrny medal mistrzostw świata na dystansie 10 000 metrów oraz brązowy na 5000 metrów. Na mistrzostwach Europy 2026 z kolei sięgnął po złoto na 5000 m oraz srebro na 1500 m. Ponadto w ubiegłorocznym Pucharze Świata w Heerenveen udało mu się pobić rekord polski na 10 000 m (12:28.05) i tym samym uzyskać trzeci najlepszy czas w historii tej dyscypliny.
Semirunnij udzielił wywiadu rosyjskim mediom. To może wytrącić go z równowagi na igrzyskach
W piątek 13 lutego Semirunnij powalczy o medal dla Biało-Czerwonych na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 na swoim koronnym dystansie 10 000 metrów. Panczenista przed swoim startem na włoskiej ziemi postanowił porozmawiać z... rosyjskimi mediami. Na łamach "Sports.ru" podzielił się swoimi wrażeniami z przygotowań do imprezy czterolecia.
- W czasie, gdy oczekiwałem na zezwolenie na starty międzynarodowe, czułem moralne wsparcie i nie odczuwałem obaw. Po prostu sporo pracowałem na treningach z Pawłem Abratkiewiczem. Oczywiście, było ciężko, do pewnego momentu nie miałem super wyników. Minęło trochę czasu, zmienił się trener i zrobiłem duży postęp. przez cały czas jednak uważam, iż brakuje mi doświadczenia na dużych zawodach. Nie zawsze udaje mi się przystąpić do startu we właściwym stanie psychicznym - przyznał Semirunnij, który jest faworytem do zdobycia olimpijskiego złota. Sam "Władek" jest tego świadomy.


- Staram się nie czytać komentarzy. Komunikacja z dziennikarzami wciąż sprawia mi trudność. Wcześniej nie miałem aż takiego doświadczenia medialnego, a w Polsce łyżwiarstwo szybkie postrzegane jest jako ta dyscyplina, która ma przynieść medal na igrzyskach. I to może wytrącać z równowagi. Na przykład na mistrzostwach Europy było tylu dziennikarzy, iż rozmowy trwały o dwie lub trzy godziny dłużej. Byłem tym bardzo zmęczony - wyjawił panczenista i dodał, iż przed sezonem przygotowywano go, jak rozmawiać z mediami.



- Przez jakiś czas pracowałem z psychologiem. Teraz mniej więcej potrafię się "przełączać" między językami. Oczywiście duża w tym zasługa przyjaciół i zespołu, którzy mi pomagają - zaznaczył 23-latek, a następnie odniósł się do języka polskiego.


- Kiedy przyjechałem do Polski, znałem tylko angielski, co było wystarczające, by porozumiewać się i nawiązywać kontakty. Potem zacząłem uczyć się polskiego. Najpierw poszerzałem słownictwo, a potem prosiłem kolegów, żeby rozmawiali ze mną tylko po polsku. Dzięki temu wszystko poszło bardzo szybko. Zacząłem normalnie mówić, udzielam wywiadów po polsku, komunikuję się z chłopakami, w ogóle nie sprawia mi to problemu - powiedział "Władek", który w plecaku nosi biało-czerwoną flagę i już ma przećwiczone śpiewanie "Mazurka Dąbrowskiego". Jego celem jest złoto i zamierza zrobić wszystko, żeby je zdobyć.
Władimir Semirunnij rywalizację w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10 000 metrów rozpocznie w piątek 13 lutego o godz. 16:00. Jego największym rywalem najprawdopodobniej będzie Włoch Davide Ghiotto - brązowy medalista olimpijski na 10 000 m i trzykrotny mistrz świata na tym dystansie.
Zobacz też: Burza na IO. Polka: Chciano zamknąć jej usta. To jest absolutnie fatalne
Idź do oryginalnego materiału