Władysław Heraskewycz był jedną z największych nadziei reprezentacji Ukrainy na medal Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Skeletonista jednak nie wystąpi podczas imprezy czterolecia we Włoszech, gdyż MKOl podjął decyzję o zdyskwalifikowaniu go. Powodem był kask, w którym zamierzał wystąpić. Widniały na nim wizerunki sportowców, którzy zginęli w trakcie wojny z Rosją. Uznano to za prowokację polityczną.
REKLAMA
Zobacz wideo Jakim cudem Rosjanie są na igrzyskach? „Obśmiali sankcje"
- Zginęli [osoby, które uwieczniono na kasku], ale ich głos jest tak donośny, iż MKOl się ich boi. Powiedziałem Coventry [Kirsty, szefowa MKOl], iż ta decyzja [o dyskwalifikacji] wpisuje się w narrację Rosji - stwierdził Heraskewycz. - Szczerze wierzę, iż to właśnie dzięki ich ofierze te igrzyska mogą się dziś odbywać. Mimo iż MKOl chce zdradzić pamięć tych sportowców, ja ich nie zdradzę - grzmiał po decyzji komitetu olimpijskiego Heraskewycz cytowany przez Reutersa.
Sprawa gwałtownie nabrała medialnego rozgłosu, a o haniebnej decyzji MKOl-u pisały największe światowe media. Głos zabrał także ukraiński parlamentarzysta Roman Hryszczuk. "To nic innego jak upadek moralny. Czy można kupić sumienie za rosyjskie (ruble - red.)? Najwyraźniej tak" - czytamy na jego profilu na portalu X.
Zełenski postanowił wyróżnić Heraskewycza. "Za bezinteresowną służbę narodowi"
To nie ostatni polityczny głos w sprawie Heraskewycza. W czwartek 12 lutego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski postanowił wyróżnić skeletonistę Orderem Wolności, o czym poinformowała oficjalna strona rządowa.
"Za bezinteresowną służbę narodowi ukraińskiemu, odwagę obywatelską i patriotyzm w obronie ideałów wolności i wartości demokratycznych" - uzasadnia swoją decyzję głowa państwa.
Wcześniej Zełenski skomentował dyskwalifikację swojego rodaka, publikując wpis na telegramie, w którym przypomniał, iż w trakcie agresji wojsk rosyjskich na Ukrainę zginęło 660 sportowców i trenerów. Potępił także "neutralnych sportowców", którzy, jego zdaniem, w rzeczywistości popierają rosyjski rząd i to oni zasługują na dyskwalifikację, o czym informował portal "Korrespondent".
Dyskwalifikacja Władysława Heraskewycza to nie jedyna skandaliczna decyzja MKOl-u wobec reprezentantów Ukrainy. Kolejnymi ofiarami ze względu na hasła umieszczone na kaskach padli panczenista Ołeh Handej i snowboardzistka Kateryna Kostar, o czym pisaliśmy na Sport.pl.
Zobacz też: Burza po decyzji ws. Ukraińca na igrzyskach. "Skandaliczne"

1 godzina temu














