Oto co zrobił kibic Barcelony między fanami Espanyolu. Wszystko nagrały kamery

3 tygodni temu
FC Barcelona dopiero w końcówce znalazła sposób na Espanyol, z którym wygrała 2:0. W tym meczu było wszystko - gole, kapitalne parady oraz emocje. Fani Espanyolu nie okazali ltości Joanowi Garcii, który przeszedł do ich "największego wroga". Na trybunach również nie brakowało incydentów. Oto co uchwyciły kamery.
W minioną sobotę FC Barcelona mierzyła się z Espanyolem. Tym derbom towarzyszyło wiele emocji, a jedną z osób wziętych na celownik był... Joan Garcia, który przed sezonem zamienił Espanyol na... FC Barcelonę, co sprawiło, iż kibice go znienawidzili.


REKLAMA


Zobacz wideo Oto najlepszy bramkarz świata?! "Niesamowity potencjał"


Kibic Barcelony rozwścieczył fanów Espanyolu
Ładunek emocjonalny był ogromny. Serwis fcbarca.com pisała, iż przed meczem na ulicach miasta śpiewano: "chcemy głowy Joana Garcii". Ponadto już na samym stadionie bramkarz był wygwizdywany przez kibiców, ale odpowiedział im w najlepszy możliwy sposób - genialną postawą na boisku. Hiszpan był nie do przejścia i po raz kolejny uratował swój zespół przed stratami bramkowymi i został wybrany MVP tego spotkania. Po meczu choćby Wojciech Szczęsny podszedł do niego by mu pogratulować.


Emocji nie brakowało również na murawie. Mecz niemal do końca był wyrównany, aż... w 86. minucie Dani Olmo strzelił gola po podaniu Fermina Lopeza. W doliczonym czasie gry pierwszą bramkę w 2026 roku zdobył Robert Lewandowski, któremu również asystował Fermin.
To oczywiście odbiło się w reakcjach na trybunach - kibice FC Barcelony byli szczęśliwi, a Espanyolu... wściekli. Kamery wyłapały incydent z udziałem kibiców. Jeden z fanów Blaugrany znalazł się w sektorze razem z sympatykami drugiej drużyny ze stolicy Katalonii.
Zobacz też: Włosi już wiedzą. Oto sukcesor Lewandowskiego


Na nagraniu widać, jak jest szczęśliwy i cieszy się po strzeleniu gola. Momentalnie przy nim pojawiło się dwóch stewardów, którzy pilnowali, by nic się nie wydarzyło. Wściekli fani Espanyolu zaczęli krzyczeć w jego kierunku, zaczepiać go i żądać opuszczenia przez niego trybuny. Jeden choćby go złapał, co nie spodobało się kibicowi Barcy i ruszył na "oponenta" z pięściami.


By uspokoić sytuację, interweniować musiało więcej ochroniarzy. Mężczyzna, który cieszył się po golach Barcelony, był agresywny, choćby jak nie było przy nim fanów Espanyolu, szarpał się ze stewardami. Ostatecznie został wyprowadzony, więc pozostali mogli się skupić na tym, co się działo na murawie.
Idź do oryginalnego materiału