Oto co Ukrainka miała napisane na nartach. Zobaczył to cały świat

2 godzin temu
Anhelina Brykina postanowiła pójść drogą Władysława Heraskewycza i mocno zwrócić uwagę na wojnę, która toczy się na Ukrainie. Narciarka dowolna nie poniosła kary, a jej gest miał upamiętnić także zmarłego ojca.
21-letnia Anhelina Brykina była bardzo blisko awansu do olimpijskiego finału w narciarstwie dowolnym w skokach akrobatycznych. Ukrainka zajęła 13. miejsce w kwalifikacjach, tracąc zaledwie 0,18 punktu do strefy premiowanej walką o medale. Po swoim występie zwróciła uwagę całego świata gestem wsparcia dla ukraińskiej armii. Na jej nartach widniał napis "Slava ZSU", który został uchwycony w transmisji telewizyjnej.

REKLAMA







Zobacz wideo Interesują się sportem raz na 4 lata. "Nie mogę na to patrzeć"



Najpierw Heraskewycz, a teraz Brykina
Podczas olimpijskiego występu Brykina chciała najpewniej nie tylko wesprzeć armię, ale także upamiętnić ojca. Pawło Brykin zginął bowiem w wyniku rosyjskiej agresji w 2022 roku.


Ponownie sporo mówi się o geście przypominającym o wojnie. W poprzednim tygodniu głośno było o Władysławie Heraskewyczu. Skeletonista podczas treningu ubrał kask z wizerunkami ukraińskich sportowców, którzy zginęli z rąk Rosjan. MKOl ostrzegał go, iż nie będzie tolerował takiego kasku i nakazał zmianę.
Heraskewycz nie zamierzał słuchać i ostatecznie został zdyskwalifikowany. Posłużono się przy tym kartą olimpijską, która mówi o "zakazie wszelkiego rodzaju demonstracji lub propagandy politycznej, religijnej albo rasowej na obiektach olimpijskich i w innych miejscach".
Brykina była zasmucona. Nie weszła do finału
Brykina rozpoczęła rywalizację od niezwykle trudnego skoku o współczynniku trudności 4,293. Otrzymała 79,84 punktu i mimo upadku przy lądowaniu była najlepszą z Ukrainek. W drugiej próbie zdobyła 75,50 pkt i minimalnie przegrała walkę o finał.



Jak podkreślają ukraińskie media, kluczowa była precyzja odbicia. Skok wyglądał bardzo dynamicznie w powietrzu, jednak doszło do nadrotacji, której zawodniczka nie zdołała skorygować przy lądowaniu. Według relacji nie doznała poważnej kontuzji.
Brykina to jedna z najbardziej obiecujących zawodniczek młodego pokolenia. W 2024 roku wygrała klasyfikację generalną Pucharu Europy, a wcześniej zdobyła dwa medale juniorskich mistrzostw świata.
W jej sportowej historii pojawia się także przykry wątek - brąz drużynowy mistrzostw świata juniorów zdobyła wspólnie z Maksymem Kuzniecowem, który zginął w 2022 roku w wyniku odniesionych ran na wojnie.
Czytaj także: Tak wygląda aktualna klasyfikacja medalowa igrzysk. Gdzie Polska?



W 2025 roku wspólnie z Ołeksandrem Okipniukiem i Dmytro Kotowskim zdobyła srebrny medal w zawodach drużynowych na mistrzostwach świata w Engadynie. W zawodach indywidualnych była dziewiąta.
Idź do oryginalnego materiału