Australia ma zdecydowany dobrobyt pod kątem zawodników na nadchodzący Drużynowy Puchar Świata. Mistrzowie Speedway of Nations stoją przed trudnym zadaniem, aby wybrać odpowiedni komplet czterech żużlowców oraz ewentualnego rezerwowego do jazdy podczas finału w Warszawie. Zanim jednak ostateczny pojedynek, tacy zawodnicy jak Max Fricke, Jason Doyle, Ben Cook czy Ryan Douglas pojawią się w Rybniku, aby wywrzeć wrażenie. Przede wszystkim chodzi o samo powołanie.
Ostatni sprawdzian
Podopieczni Marka Lemona 26 lipca zmierzą się z Reprezentacją Polski na żużlu. Australijczycy przede wszystkim chcą znaleźć odpowiedni bilans, dzięki czemu wystawią najlepszą możliwą piątkę do finału DPŚ w Warszawie. w tej chwili istnieje kilku pretendentów, przy czym wyraźnym faworytem jest Brady Kurtz. Ciężko sobie wyobrazić inny numer jeden „Kangurów” z powodu wyników, ale również samego wpływu na zespół. Zdrowy Jack Holder również wskoczy do kadry, co pozostawia trzy miejsca w kadrze. Kandydatów jest czterech, przez co Mark Lemon ma spory ból głowy. Jason Doyle osłabł z formą, Max Fricke zdecydowanie widział lepsze chwile, ale Ben Cook czy Ryan Douglas nie mają doświadczenia na scenie międzynarodowej.
Kurtz powraca
Cała czwórka będzie miała szanse na pokazanie się podczas meczu towarzyskiego. Mark Lemon powołał do jazdy wszystkich, dostępnych kandydatów do jazdy. Jack Holder, z uwagi na powrót do zdrowia, nie wystartuje podczas zawodów w Rybniku. Jednakże Brady Kurtz, były żużlowiec rybnickiego klubu, pokaże się dawnym kibicom, którzy cieszą się z jego sukcesów. o ile chodzi o byłych zawodników, udział weźmie również Rohan Tungate.
Awizowany skład Reprezentacji Australii na mecz towarzyski z Reprezentacją Polski:
1. Brady Kurtz
2. Rohan Tungate
3. Jason Doyle
4. Ryan Douglas
5. Max Fricke
6. Ben Cook















