Ostatni mecz Lewandowskiego na Narodowym? Oto co odpowiedział

1 godzina temu
Robert Lewandowski dał reprezentacji Polski sygnał do odrabiania strat w meczu z Albanią. 37-latek wykorzystał dośrodkowanie Sebastiana Szymańskiego, wyrównując stan meczu. Kapitan "Biało-Czerwonych" po meczu był wyraźnie wzruszony, co przyznał w pomeczowym wywiadzie. Podkreślił wyjątkowość chwil spędzonych na Stadionie Narodowym. Po raz kolejny zaznaczył, iż nie zna swoich planów na przyszłość.
Robert Lewandowski po raz kolejny poprowadził reprezentację Polski do zwycięstwa w ważnym spotkaniu. Biało-Czerwonym pierwsza połowa zupełnie się nie ułożyła, Albańczycy prowadzili po trafieniu Arbera Hoxhy. Sygnał do odrabiania strat po przerwie dał kapitan.

REKLAMA







Zobacz wideo Bitwa o prawa do Ligi Mistrzów. Do gry wchodzi platforma steamingowa



37-latek wykorzystał dośrodkowanie Sebastiana Szymańskiego z rzutu rożnego i skierował piłkę do siatki. Niedługo później zwycięską bramkę zdobył kapitalnym strzałem zza pola karnego Piotr Zieliński. Dwóch reprezentacyjnych weteranów pozwoliło dalej marzyć o wyjeździe do Ameryki. Było to niezwykle cenne doświadczenie - zwaszcza dla napastnika Barcelony.


Robert Lewandowski wzruszony. "Po takim meczu..."
Lewandowski zdaje sobie sprawę, iż powoli zbliża się do końca swojej kariery sportowej. Nie wie natomiast, jak będą wyglądały jego plany na następne miesiące - czy pozostanie w reprezentacji po barażach i ewentualnym mundialu, czy przedłuży kontrakt z Barceloną, a jeżeli nie - czy podpisze umowę z innym klubem, czy może jednak zawiesi buty na kołku. Napastnik niejednokrotnie już zaznaczał, iż żadne decyzje jeszcze nie zapadły.
Zobacz też: Kadra dwóch liderów. Polskie gwiazdy wreszcie błyszczą jednocześnie
Dlatego też kapitan reprezentacji Polski był widocznie wzruszony po ostatnim gwizdku sędziego Anthony'ego Taylora. - Po takim meczu na Narodowym... - przyznał Lewandowski. - Zawsze tutaj czułem się wyjątkowo. Przejście po stadionie, gdzie nie wiadomo, kiedy następny mecz tutaj zagramy. Później jest Liga Narodów, nie wiadomo gdzie będziemy grali, potem ewentualne eliminacje... Ja tak daleko nie sięgam - wyjaśnił w pomeczowej rozmowie z Mają Strzelczyk dla TVP Sport.



Kapitan docenia reprezentacyjne osiągnięcia
37-latek podkreślił, iż odrzucenie oczekiwań pomogło w okazywaniu emocji. - Sam nie wiem, co przyszłość przyniesie. Dlatego doceniam każdy mecz, każdą minutę, bramkę dla reprezentacji. W tym wieku zacząłem czerpać większą euforia z bycia, z tego, iż gram. Presję, którą sam sobie nakładałem, wyrzuciłem gdzieś na bok. Może też dlatego te emocje bardziej buzują i bardziej je widać - stwierdził.
Lewandowski zadeklarował też, iż niezwykle ważne są dla niego wszystkie reprezentacyjne osiągnięcia. - Piłka nożna jest piękną grą, emocjonalną. Ludzki aspekt dla mnie też jest istotny i staram się z niego czerpać korzyść. Doceniać moment, w którym jestem, jakie rzeczy przeżyłem, ile bramek strzeliłem na Narodowym, dla reprezentacji, to dla mnie też jest wartością dodatnią - zakończył.


Bramka zdobyta w meczu z Albanią była już 89. reprezentacyjnym trafieniem Roberta Lewandowskiego. Idealnym momentem na zdobycie gola numer 90 będzie finał baraży, w którym Polska zmierzy się ze Szwecją. Podopieczni Jana Urbana o bilety na amerykański mundial powalczą 31 marca o godzinie 20:45. Już teraz serdecznie zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału