Ośmioro polskich lekkoatletów powalczy od piątku do niedzieli (11-13 września) w inauguracyjnej edycji nowej imprezy z portfolio światowej federacji World Athletics Ultimate Championships. W Budapeszcie na kibiców czekają wielkie emocje i liczne innowacje, na sportowców rekordowe premie finansowe, niespotykane dotychczas w światowej lekkiej atletyce.
Ultimate Championship to nowa pozycja w światowym kalendarzu lekkoatletycznym, pomyślana jako swoiste „mistrzostwa mistrzów”. Zawody będą rozgrywane w latach parzystych, w których nie realizowane są mistrzostwa świata. Prawo startu otrzymają m.in. mistrzowie olimpijscy i świata, triumfatorzy Diamentowej Ligi oraz najlepsi zawodnicy wyłonieni na podstawie światowego rankingu.
Rywalizacja będzie miała skróconą, elitarną formułę. W konkurencjach biegowych wystąpi po 16 zawodników, natomiast w konkurencjach technicznych (skokach i rzutach) po ośmiu. Impreza ma być efektownym zwieńczeniem sezonu „królowej sportu”, a jej łączna pula nagród wyniesie 10 mln dolarów. Zwycięzcy poszczególnych konkurencji otrzymają po 150 tys. dolarów.
fot. World Athletics
– Na starcie tylko najlepsi z najlepszych, a organizując wyłącznie półfinały lub finały wywieramy na nich presję, aby pokazać się z jak najlepszej strony. To będzie wydarzenie sportowe, którego nie można przegapić. Dzięki organizacji wydarzenia w latach parzystych, na przemian z tradycyjnymi mistrzostwami świata, lekkoatletyka będzie rokrocznie gromadziła największe liczby widzów – zachwalał organizację nowej imprezy Sebastian Coe, prezydent światowej federacji.
Kobiety i mężczyźni będą rywalizować w biegach na 100 m, 200, 400, 800, 1500 i 5000 m, 100/110 oraz 400 m ppł, skoku w dal, o tyczce i wzwyż oraz rzucie oszczepem. W rzucie młotem będą rywalizować wyłącznie mężczyźni, a w trójskoku tylko kobiety. Dodatkowo odbędą się też sztafety mieszane 4×100 m i 4×400 m.
Biało-czerwona ósemka
Prawo występu w wielkim finale tegorocznego sezonu lekkoatletycznego zapewniła sobie ósemka biało-czerwonych. W Budapeszcie wystartują zatem Maria Żodzik, Pia Skrzyszowska, Natalia Bukowiecka, Klaudia Kazimierska, Paweł Fajdek, Jakub Szymański, Mateusz Kołodziejski oraz Dawid Wegner.
Polskich kibiców z pewnością interesować będą w sposób szczególny występy niedawnych triumfatorów Diamentowej Ligi – skoczka wzwyż Mateusza Kołodziejskiego oraz biegającej na 1500 metrów Klaudii Kazimierskiej, która do Budapesztu przylatuje w glorii liderki światowych tabel na swym koronnym dystansie.
Zaledwie sześć dni wcześniej Polka wygrała finał cyklu w Brukseli, uzyskując 3:54.05. Poprawiła własny rekord kraju o ponad sekundę i zanotowała najlepszy w tym roku wynik na świecie. To kolejny mocny punkt sezonu 25-latki, która w sierpniu wywalczyła również srebrny medal mistrzostw Europy w Birmingham.
fot. Tomasz Kasjaniuk
Rywalki będą jednak z najwyższej półki. W Brukseli tuż za Kazimierską finiszowały wicemistrzyni świata Dorcus Ewoi (3:54.72) oraz wicemistrzyni olimpijska Jessica Hull, które dzieliła zaledwie 0,01 s. W Budapeszcie wystartuje również mistrzyni świata w hali Georgia Hunter Bell, która tego lata zdobyła złoto mistrzostw Europy na 1500 m i mistrzostw Wspólnoty Narodów na 800 m. W stawce są też m.in. Birke Haylom, Freweyni Hailu i Nikki Hiltz. Aż sześć uczestniczek finału pobiegło w tym sezonie poniżej 3:56, a ponieważ nie będzie eliminacji, cała dwunastka od razu zmierzy się w bezpośredniej walce o medale.
– Myślę, iż kolejne sukcesy będą się pojawiać, ponieważ przez cały czas gonię za zwycięzcami. Po mistrzostwach Europy osiągnęłam drugi szczyt formy, a przede mną jeszcze kolejne ważne starty, w tym World Athletics Ultimate Championships – mówiła Klaudia Kazimierska po niedawnym triumfie na stadionie w Brukseli.
Wystartują najlepsi lekkoatleci na świecie
W sumie na położonym bieżni, skoczniach i rzutniach stadionu Nemzeti Atlétikai Központ w Budapeszcie ma w 28 konkurencjach wystartować 381 sportowców, reprezentujących 65 narodowych federacji. Zgodnie z przepisami tej imprezy nie ma limitów na kraj, co czyni finał sezonu wydarzeniem ze wszech miar interesującym dla kibiców. Start na Węgrzech anonsowali między innymi rekordziści świata płotkarze Masai Russell i Alison dos Santos czy tyczkarz Armand Duplantis. Szwed choćby nagrał oficjalną piosenkę wydarzenia.
fot. Christel Saneh for World Athletics
Podczas World Athletics Ultimate Championship nie będzie tradycyjnych medali. Zwycięzcy poszczególnych konkurencji otrzymają specjalne trofea, co ma podkreślić główną ideę nowych zawodów – wyłonienie „najlepszych z najlepszych”.
Każdy uczestnik mistrzostw dostanie natomiast spersonalizowaną bransoletkę z nazwiskiem zawodnika na zewnętrznej stronie i nazwą imprezy po wewnętrznej. Co ciekawe, trofeum triumfatora zostało zaprojektowane tak, aby właśnie ta bransoletka stanowiła jego brakujący element i tworzyła z nim kompletną całość.<
fot. World Athletics
Projekt trofeum nawiązuje do kamiennych rzeźb i idei „wyrycia swojego nazwiska w historii”, a jego kształt inspirowany jest gwiazdą z logo Ultimate Championship. Pomysł na stworzenie tak spersonalizowanej nagrody wyszedł od Noaha Lylesa, pełniącego przy imprezie rolę doradcy kreatywnego. Nietypowa będzie również ceremonia: zwycięzca tuż po zakończeniu konkurencji sam odbierze trofeum z przygotowanego postumentu, a momentowi temu mają towarzyszyć specjalna oprawa wideo, dźwiękowa i fajerwerki.
Szereg innowacji czeka też na kibiców. Na stadionie w specjalny sposób, dzięki grze świateł, ma być zwracana ich uwaga na aktualnie rozgrywane kongruencje. W przededniu zawodów odbędzie się między innymi test oszczepów wyposażonych w specjalne transpondery, które mają przekazywać moc przydatnych danych dot. np. trajektorii lotu. Planowane są specjalne atrakcje dla zawodników, uroczystość wyboru torów przez startujących na 200 metrów czy impreza otwierająca mistrzostwa, na której ma nie zabraknąć czerwonego dywanu.
Transmisje z Budapesztu w piątek, sobotę i niedzielę na sportowych antenach Polsatu.
Źródło: PZLA, red
fot. w nagłówku Tomasz Kasjaniuk

2 godzin temu












