Ogromne problemy polskiego giganta. Tak zagrali w lidze

2 godzin temu
Jastrzębski Węgiel ma spore problemy finansowe i nie może być pewny swojej dalszej przyszłości - tym bardziej, iż klub występuje w PlusLidze na warunkowej licencji. Jastrzębski Węgiel wygrał pierwszego seta w rywalizacji z Barkomem Każany Lwów, ale później nie był w stanie nawiązać równorzędnej rywalizacji i przegrał 1:3 (25:18, 21:25, 18:25, 23:25).
W latach 2020-2025 Jastrzębski Węgiel regularnie zdobywał medale mistrzostw Polski - trzykrotnie zostawał mistrzem kraju (2021, 2023, 2024), a w 2022 r. zajął drugie miejsce w play-offach. Aktualnie Jastrzębski ma problemy finansowe i ma zaległości względem siatkarzy. Władze PlusLigi przyznały klubowi warunkową licencję. Jastrzębska Spółka Węglowa starała się uspokoić sytuację i apelowała o "dalszą wyrozumiałość i cierpliwość".

REKLAMA







Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin goni liderów PlusLigi! Ważne zwycięstwo w Olsztynie. Komentuje Marcin Komenda





Jastrzębski Węgiel przegrywa trzeci mecz z rzędu. Musi drżeć o play-offy
W 24. kolejce PlusLigi Jastrzębski Węgiel rywalizował z Barkomem Każany Lwów, który potrafił w tym sezonie pokonywać ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle czy Bogdankę LUK Lublin. W pierwszym secie Jastrzębski grał pewnie i miał sześciopunktową przewagę nad Barkomem. Najwięcej punktów u gospodarzy zdobywali Benjamin Toniutti i Anton Brehme. Pierwszy set wygrali gospodarze - 25:18 - po ataku Mirana Kujundzicia ze środka.
Większość drugiego seta toczyła się punkt za punkt, ale od stanu 16:16 to lwowianie odskoczyli na trzy-cztery punkty przewagi. Gospodarze popełniali błędy w ofensywie, więc Barkom wygrał tego seta 25:21, gdy Michał Gierżot trafił w siatkę. Pod koniec drugiej partii goście skutecznie blokowali Gierżota, a przyjmującemu Jastrzębskiego zdarzały się też błędy w ataku.


Barkom miał minimalną przewagę na początku trzeciego seta, ale Jastrzębski był w stanie wyrównać do wyniku 10:10. Potem to Lwów odskoczył na cztery-pięć punktów różnicy. Ostatecznie Barkom wygrał tego seta 25:18, korzystając z licznych błędów przeciwników. Lwowianie mieli 71 proc. skuteczności w ataku w porównaniu do 41 proc. u Jastrzębskiego.
Tomasz Swędrowski wyliczył w trakcie transmisji w Polsacie Sport, iż Jastrzębski Węgiel popełnił aż 27 błędów własnych, co pokazywało skalę problemów w tym zespole.



Zobacz też: Polak robi furorę za granicą! Gra jak z nut
Jastrzębski przegrywał 1:4 i 5:9 na początku czwartego seta, natomiast potem był remis i gra toczyła się punkt za punkt. Do tie-breaka jednak nie doszło, ponieważ Jastrzębski przegrał cały mecz 1:3 (25:18, 21:25, 18:25, 23:25). To trzecia porażka tego zespołu z rzędu, po 1:3 z Piacenzą w Pucharze CEV i 1:3 z Norwidem Częstochowa, więc najgorszą drużyną w PlusLidze.
Wygrana 3:1 w Jastrzębiu-Zdroju oznaczała, iż Barkom zrównał się punktami z Cuprumem Stilon Gorzów i odskoczył od Norwidu Częstochowa, który znajduje się na ostatnim miejscu, oznaczającym spadek na drugi poziom rozgrywkowy. Jastrzębski Węgiel cały czas zajmuje siódme miejsce, ale musi spoglądać na PGE Skrę Bełchatów i ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, które także chcą znaleźć się w play-offach.
Idź do oryginalnego materiału