“Odpowiadam za całą stronę operacyjną” – Budkowski o swoich zadaniach w Cadillaku

3 godzin temu



Nowy szef Cadillaka w Formule 1, Marcin Budkowski jest podekscytowany wizją ponownej pracy w serii i choć wie, iż czeka go duże wyzwanie, jest na nie gotów.

W trakcie przerwy letniej w Formule 1 były szef Alpine i pracownik takich zespołów jak Prost, Ferrari czy McLaren, został ogłoszony nowym szefem debiutującej w F1 ekipy Cadillaka.

Budkowski przez ostatnie lata był managerem i komentatorem Eleven Sports. Właśnie tej stacji udzielił wywiadu podczas Grand Prix Holandii, które było jego pierwszym w nowej roli.

Polak nie zdradził wiele na temat tego, jak doszło do tego, iż został szefem Cadillaka.

“Te dyskusje zaczęły się jakiś czas temu, teraz doszło do ich finalizacji, ale już wcześniej były jakieś tam sygnały i było wiadomo, iż się to stanie” – powiedział Budkowski.

Przyznaje on, iż czuje bardzo duże wsparcie wewnątrz zespołu i chce budować go jak najlepiej.

“To nowy zespół, który przez cały czas jest w trakcie budowania, w fazie rozwoju, w którym pozostało dużo do zrobienia i mieć duży wpływ na drugą fazę tworzenia ekipy. Ambicje są to tu bardzo duże, jest ogromne wsparcie, również od General Motors i jest też duży budżet, który w moich poprzednich przygodach z F1 nie zawsze był codziennością” – mówi Budkowski.

“A do tego ludzie, którzy w tym uczestniczą – oni żyją motorsportem, którzy go rozumieją, mają w nim doświadczenie. Oni rozumieją, jak trudne jest to środowisko i jak trudno będzie się przebić do przodu. To typ projektu, na który czekałem myśląc o powrocie do Formuły 1” – dodaje.

Polak ma już plan na pierwsze miesiące swojego działania.

“Zmiany muszą być przemyślane, muszą być dyskusje. Bo wprowadzanie ich za gwałtownie może sprawić, iż trzeba będzie je cofnąć i wtedy ludzie się gubią. Potrzebuję kilku tygodni żeby mieć pierwszą wizję całej sytuacji, zaczynać wprowadzać krótkoterminowe zmiany i potem zbudować wizję zmian w dłuższym terminie. Żeby dać całej organizacji punkt, do którego trzeba dążyć” – mówi Marcin Budkowski.

A jaką dokładnie władzę będzie miał w zespole? Czy będzie mógł zwalniać kierowców?

“Odpowiadam za całą stronę operacyjną zespołu, co związane z osiągami – bolidem, zespołem, fabryką. Do tego dochodzą kwestie kadrowe, ale tematy kierowców są dyskutowane na poziomie zarządu. Planem jest też zbudowanie silnika, co pozostało niejasną kwestią bo realizowane są dyskusje” – mówi Budkowski.

Całą rozmowę z Marcinem Budkowskim obejrzycie poniżej:



Idź do oryginalnego materiału