Obrzydliwy atak na najbliższą rywalkę Świątek. "To przekroczyło wszelkie granice"

48 minut temu
Niemka Ewa Lys to kolejna tenisistka, która spotkała się nie tylko z brutalnym hejtem w internecie, ale i stalkingiem w świecie rzeczywistym. - Przeczytałam wszystkie straszne rzeczy, jakie można przeczytać o sobie i swojej rodzinie. A teraz zdobyli numery moich pokoi. To przekroczyło wszelkie granice - opowiedziała Lys, jedna z największych bohaterek ostatniego sezonu w kobiecym tenisie.
Ewa Lys to jedna z największych rewelacji sezonu w kobiecym tenisie. W styczniu niemiecka tenisistka była 129. na świecie, dziś jest na 40. miejscu. W tym roku doszła m.in. do czwartej rundy Australian Open czy ćwierćfinału imprezy rangi WTA 1000 w Pekinie. Nic dziwnego, iż WTA nominowała ją w kategorii "Nowicjuszka roku".

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Sukcesy mają blaski, ale i cienie, o czym 23-latka gwałtownie zdążyła się przekonać. W październiku po dojściu do najlepszej ósemki podczas turnieju w Pekinie Lys upubliczniła hejterską wiadomość, jaką otrzymała na Instagramie. "Życzę tej s***e i jeszcze większej s***e, czyli jej matce, żeby zdechły jak świnie. Piep****a sprzedawczyni meczów, powinnaś spłonąć w piekle, g******a tenisistko. Twoja żałosna matka to s**a, która urodziła taką s**ę jak ty. Życzę jej, żeby jak najszybciej umarła w twoich ramionach" - napisał hejter, oznaczając Niemkę.
Najpierw hejt, potem stalking
To nie koniec, bo kilka dni temu tenisistka opowiedziała w rozmowie z magazynem "Die Zeit" o atakach w świecie rzeczywistym, a nie wirtualnym. - Niektórzy piszą, iż mnie znajdą i zrobią mi to czy tamto. To mnie niepokoi. Ostatnio musiałam też radzić sobie ze stalkerami, którzy zdobyli adresy obiektów treningowych, hoteli, a choćby numery pokoi, z których korzystałam - opowiedziała Ewa Lys.
I dodała: "Czy to miało związek z przegranymi w zakładach bukmacherskich? Nie wiem. Najwyraźniej mieli na moim punkcie obsesję. To przekroczyło wszelkie granice. Wraz z działaczami WTA zadbaliśmy o to, aby przynajmniej trzymać te osoby z dala od turniejów".
Lys nie jest jedyna
To kolejny przypadek w ostatnich miesiącach, gdy jedna z czołowych tenisistek świata musiała sobie radzić ze stalkerem czy hejterem. W lutym mistrzyni US Open 2021 Emma Raducanu była napastowana przez jednego z mężczyzn na terenie turnieju kategorii WTA 1000 w Dubaju. Stalker pojawił się także kolejnego dnia na trybunach podczas meczu Brytyjki z Karoliną Muchową. Raducanu go zauważyła, rozpłakała się i nie chciała dłużej grać. Sędzia i ochrona zareagowali. W czerwcu okazało się, iż człowiek ten planował pojawić się na Wimbledonie, ale władze turnieju zdążyły zablokować mu możliwość zakupu biletu.



W marcu Iga Świątek była zaczepiana przez znanego hejtera internetowego na treningu podczas imprezy w Miami. Próbował sprowokować naszą tenisistkę pytaniami o rodzinę i współpracowników. Organizatorzy turnieju przydzielili Świątek i członkom jej teamu ochronę na Florydzie. PR menedżerka teamu Igi Świątek, Daria Sulgostowska komentowała wtedy dla Sport.pl: "Bezpieczeństwo to priorytet. Monitorujemy sieć, by wyłapywać tego typu sprawy. Czym innym jest konstruktywna krytyka, a czym innym groźby, mowa nienawiści czy przeszkadzanie w treningach - na to nie może być przyzwolenia".


We wrześniu podczas US Open przykra sytuacja spotkała Karolinę Muchową, dwukrotną półfinalistkę tego turnieju (2023, 2024). Czeszka w trakcie meczu z Soraną Cirsteą zaczęła ocierać łzy i odwróciła się tyłem do kortu. Po spotkaniu wyjaśniła, co się stało. - Naprzeciwko mojej ławki usiadł mój były chłopak. Czasami pojawia się w miejscach, w których nie powinien. To mnie zaskoczyło. Kazałam mu odejść, nie zrobił tego, ale później poszedł. Trudno mi było się wtedy skupić - wskazała.
Czytaj także: Tak wyglądają szanse Legii na awans w LK
W ostatnich latach kolejni tenisiści upubliczniali hejterskie wiadomości i komentarze, z jakimi spotykali się w social mediach. Z raportu WTA za 2024 rok wynika, iż aż 458 zawodniczek padło ofiarą obelg lub bezpośrednich gróźb, z czego najwięcej - 40 proc. - pochodziło od korzystających z usług zakładów bukmacherskich. - Myślę, iż pozostało gorzej. Tenis staje się coraz bardziej popularny, a to przyciąga mniej sympatycznych ludzi. Im popularniejszy sport, tym więcej zakładów sportowych i tym większa frustracja - uważa Lys.



Brytyjka Katie Boulter zdradziła, iż dostaje ataków paniki, gdy hejterzy piszą o zbezczeszczeniu grobu jej babci. Ewa Lys ujawniła najgorszą wiadomość, jaką dostała: "Było szczegółowo opisane, jak zostałabym zgwałcona, jak doszłoby na gwałcie mojej matki i jak zamordowanoby moją rodzinę. Przeczytałam już wszystkie straszne rzeczy, jakie można przeczytać o sobie i swojej rodzinie".
WTA reaguje
Biuro prasowe WTA w komunikacie przekazanym redakcji "The New York Times" stwierdziło, iż "bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych tenisistek są sprawą najwyższej wagi. Specjalny dział bezpieczeństwa, współpracujący z organizatorami turniejów, zapewnia odpowiednie warunki na wszystkich zawodach". Działacze współpracują też z organami ścigania. Ze wspomnianego raportu wynika, iż w zeszłym roku 15 przypadków nadużyć wobec zawodniczek zostało zgłoszonych policji.


Ewa Lys jak dotąd nie zgłaszała swoich spraw. - Może powinnam zacząć to robić. Na pewno to rozważę. Wysyłanie niechcianych zdjęć pen**** jest w końcu nielegalne. Jak pierwsza osoba zostanie ukarana, a potem druga, to trzecia się dowie i może przestanie. Ale trudno jest dotrzeć do anonimowych kont - dodała.
WTA zapewnia, iż stara się chronić zawodniczki przez hejtem. W tym celu wdrożono usługę Threat Matrix firmy Signify Group, która w oparciu o sztuczną inteligencję wykrywa obraźliwe i groźne treści. Te jednak przez cały czas są w stanie dotrzeć do tenisistek. Działacze zaapelowali również do przedstawicieli zakładów bukmacherskich. - Organizacje tenisowe wzywają do konstruktywnego dialogu z branżą hazardową w celu zajęcia się osobami dopuszczającymi się licznych i bardzo groźnych nadużyć w internecie związanych z zakładami - czytamy w komunikacie.



W połowie listopada Ewa Lys rozegrała ostatni swój mecz w ramach turnieju eliminacyjnego Billie Jean King Cup. Przegrała z Turczynką Zeynep Sonmez. Lys sezon 2026 zacznie od innej imprezy drużynowej - United Cup. 5 stycznia Niemcy w pierwszym meczu zagrają z Polską, a najlepsza dziś niemiecka tenisistka zmierzy się w singlu z Igą Świątek.
Idź do oryginalnego materiału