To będzie kilka bardzo ważnych tygodni dla Astona Martina. Po wprowadzeniu poprawek w nadwoziu, teraz ekipa przetestuje nowy silnik.
Aston Martin, mający kolosalne problemy od początku sezonu, drgnął na Hungaroring po przywiezieniu praktycznie nowego nadwozia. Odchudzenie bolidu, połączone ze zmianami w aerodynamice i zawieszeniu sprawiły, iż Fernando Alonso był w stanie zakwalifikować się do Q2, a potem w wyścigu Astony dojechały na 13. i 14. miejscu – Stroll przed Alonso.
Już w sobotę Hiszpan chwalił najnowsze poprawki w aucie, a po niedzieli jego entuzjazm się utrzymał.
“Myślę, iż dobrze było znów czuć konkurencyjność, szczególnie na początku wyścigu. Myślę, iż mieliśmy tempo by nadążać za środkiem stawki. było dobrze i mam nadzieję, iż mamy teraz dobrą bazę do pracy z nowym samochodem” – powiedział Fernando Alonso.
“To na pewno krok naprzód. Będzie też oczywiście nowy silnik, który dotrze na Zandvoort i próbujemy być bardziej konkurencyjni o ile chodzi o prędkości na prostych. Potrzebujemy ich i mam nadzieję, iż dla nas to nowy start sezonu” – dodał Hiszpan.
Dotychczas szacowano, iż silnik Hondy traci do najlepszych jednostek w stawce około 90 koni mechanicznych. Według nieoficjalnych informacji, szykowana przez Hondę aktualizacja zmniejszy tę stratę o około 50 koni mechanicznych.
Pierwsze próby kompatybilności nowego silnika ze stworzonym przez Adriana Neweya nadwoziem będą miały miejsce jutro.
Aston Martin przeprowadzi dzień filmowy na torze Hungaroring, w ramach którego będzie możliwe przejchanie 200 kilometrów i wyciągnięcie pierwszych wniosków na temat nowej jednostki napędowej.

3 godzin temu












