Nowy chętny na walkę z Janem Błachowiczem. Szykuje się rewanż po latach?

1 godzina temu


Niewykluczone, iż już niebawem poznamy szczegóły kolejnego pojedynku Jana Błachowicza. Były mistrz UFC będzie chciał wrócić na odpowiednie tory. W tym momencie znalazł się chętny do stoczenia pojedynku z naszym reprezentantem.

Błachowicz swój ostatni zawodowy pojedynek zwyciężył w 2022 roku, ale warto zaznaczyć, iż Polak od lat bije się z ścisłą czołówką – albo przegrywa po bardzo bliskich walkach, albo remisu. W ostatnim czasie zabrakło szczęścia, bowiem jeżeli ręka Jana została uniesiona do góry – nie byłoby żadnych kontrowersji.

Mowa tutaj oczywiście o starciu z aktualnym niekwestionowanym mistrzem wagi średniej – Alexem Pereirą. To właśnie Błachowicz był jednym z nielicznych, którzy mocno postawili się Brazylijczykowi. Periera w walce z Polakiem odnotował swój debiut w wadze półciężkiej. W marcu poprzedniego roku było starcie w Londynie, gdzie Błachowicz przegrał na punkty z wschodzącą gwiazdą Carlosem Ulbergiem, który prędzej czy później zawalczy o największe trofeum.

Ostatni start Jana miał miejsce w grudniu podczas numerowanej gali UFC 323. Błachowicz miał problemy, ale także i swoje momenty. W trzeciej rundzie wydaje się, iż zabrakło naprawdę niewiele, aby efektownie zakończyć pojedynek przed czasem z Bogdanem Guskovem. Ostatecznie Polak zaliczył drugi remis w swojej karierze.

ZOBACZ TAKŻE: Ta kwota wbija w ziemię. UFC ujawniło nowy system bonusów dla zawodników

Będzie rewanż?

Takiego pojedynku nie możemy wykluczyć. Nikita Krylov podczas sobotniej gali UFC 324 w Las Vegas wrócił na odpowiednie tory. „The Miner” tuż po walce wskazał swojego kolejnego potencjalnego przeciwnika. 33-latek chciałby stoczyć rewanżowy pojedynek z naszym reprezentantem – Janem Błachowiczem, o którym wypowiada się z wielkim szacunkiem.

To świetna kategoria, jest wielu bardzo dobrych zawodników. Jest wiele rewanżowych starć, które bym chciał stoczyć, ale konkretnie moim wymarzonym pojedynkiem jest walka z Janem Błachowiczem. To w dalszym ciągu bardzo niebezpieczny rywal i chciałbym zemścić się za tamtą porażkę.

Krylov w sobotę popisał się bardzo efektownym zwycięstwem. Nikita dokładnie trzy sekundy przed końcem walki znokautował Modestasa Bukauskasa. Tym samym udanie wrócił po ostatnich szybkich przegranych z rąk Dominicka Reyesa oraz Bogdana Guskova.

Tak to wyglądało:

Nikita Krylov (31-11) nokautuje Modestasa Bukauskasa (19-7) na kilka sekund przed końcem 3 rundy na gali #UFC324 pic.twitter.com/BTG0pEWUTu

— Świat MMA (@swiat_mma) January 25, 2026

Do pierwszej walki Błachowicz-Krylov doszło w 2018 roku na gali UFC Fight Night 136 w Moskwie. ”The Miner” w tym starciu powrócił do organizacji UFC. Polak w drugiej rundzie trójkątem rękoma zakończył pojedynek.

Właśnie w ten sposób:

Aktualnie Nikita znajduje się na 13 pozycji w oficjalnym rankingu – Polak zaś na piątym miejscu.

Idź do oryginalnego materiału