Zdecydowanie nie tak miał się zakończyć ostatnie Speedway of Nations 2 dla zawodnika Betard Sparty Wrocław. Mikkel Andersen zawzięcie walczył o pozycje na torze, przez co zanotował upadek. Do parkingu maszyn wracał utykając, a na torze się już więcej nie pojawił. Przede wszystkim warto podkreślić, iż natychmiast udzielono mu pomocy medycznej, a praski szpital wykonał każde możliwe badania. Diagnoza dla Duńczyka – fatalna. Czeka go przerwa z uwagi na złamanie kości strzałkowej w prawej nodze. Andersen dopiero co się rozkręcał i poznawał nowe warunki pracy, a teraz mu się skupić na powrocie do zdrowia.
Ważny komunikat
Betard Sparta Wrocław zdecydowanie ma kadrowy problem. Nie bez powodu do zespołu ściągnięto Mikkela Becha Laursena, którego na polskich torach nie widzieliśmy od sezonu 2020. On sam zresztą wrócił niedawno do żużla, łącząc to ze stolarstwem. Tak czy inaczej, Mikkel Andersen może powoli rozpoczynać rehabilitacje. Klub wydał komunikat odnośnie stanu zdrowia zawodnika, gdzie podkreślono istotną operacje.
– Mikkel Andersen jest już po zabiegu stawu skokowego, który przeprowadzili specjaliści z 4. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ we Wrocławiu. Dziękujemy lekarzom i personelowi szpitala za profesjonalne zaopiekowanie się naszym juniorem. Po wyjściu ze szpitala Mikkel rozpocznie rehabilitację we Wrocławiu pod opieką naszego sztabu medycznego – możemy przeczytać w komunikacie.
Ciężki okres
Pod kątem zdrowotnym to ciężki okres dla Betard Sparty Wrocław. Wrocławianie od kilku sezonów muszą się mierzyć z problemami natury kadrowej, ponieważ jakiś zawodnik wypada na określony czas przez uraz. w tej chwili Wrocławianie są myślami na meczach z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa oraz Gezet Stalą Gorzów. Daniel Bewley również zaczyna ciężką pracę, aby zdążyć wrócić do rywalizacji na torze.














