Kierowcy McLarena nie zwalniają tempa na torze Suzuka. Lando Norris i Oscar Piastri okazali się bezkonkurencyjni, a za ich plecami w FP3 uplasował się George Russell. Ostatni sprawdzian przed kwalifikacjami ponownie był przerywany przez pożary, podobnie jak w piątkowej sesji popołudniowej.
Tuż po zapaleniu zielonego światła na końcu alei serwisowej do jazdy przystąpił Jack Doohan, który w piątek był największym pechowcem na torze Suzuka. Australijczyk po potężnym wypadku musiał w choć minimalnym stopniu nadrobić stracone kilometry. Zawodnik Alpine jako pierwszy ustanowił też czas odniesienia, notując wynik 1:32.688.
Wynik Doohana gwałtownie zaczęli poprawiać pozostali kierowcy w tym Max Verstappen na twardej mieszance – 1:30.387. W międzyczasie o problemach z samochodem poinformował Isack Hadjar, który po zaledwie jednym kółku zjechał do boksu.
Zanim sesja na dobre się rozkręciła, na torze zapanowała czerwona flaga. Podobnie jak w przypadku drugiego treningu sprawcą przerwy był pożar trawy. Choć po piątku organizatorzy zapewniali, iż przed kolejnymi aktywnościami będą zwilżać pobocze, to to jednak nie spełniło swojego zadania w obliczu wydobywających się spod samochodów iskier. Kierowcy wrócili do rywalizacji po upływie pierwszego kwadransa.
Na torze zaczęli pojawiać się zawodnicy korzystający z opon miękkich w tym Lando Norris, który bez problemów uzyskał najlepszy wynik, a chwilę po nim czas Brytyjczyka poprawił Charles Leclerc. Delikatną wycieczkę poza tor zaliczył Oscar Piastri, przez co jego próba nie była miarodajna. Dobre tempo Ferrari potwierdził Lewis Hamilton, uzyskując drugi czas tuż za swoim zespołowym partnerem.
Duet Ferrari nie cieszył się z prowadzenia w tabeli zbyt długo, gdyż na drugim pomiarowym okrążeniu poprawił się Piastri, uzyskując 1:28.768. Poprawę zaliczył też Norris, przesuwając się na P2, ale jego miejsce w klasyfikacji po chwili zajął Leclerc, tracąc jedynie 0,015 sekundy do lidera.
Wycieczkę zapoznawczą z torem Suzuka w pierwszym sektorze zaliczył Carlos Sainz. Hiszpan w sekcji szybkich zakrętów stracił przyczepność swojego Williamsa i wypadł na poboczę, choć obyło się bez poważnych konsekwencji.
Do głosu w drugiej połowie FP3 doszedł Mercedes za sprawą George’a Russella. Brytyjczyk poprawił o blisko 0,4 sekundy czas Piastriego. Tempo podkręcili również kierowcy Ferrari, przesuwając się w tabeli na P2 (Leclerc) i P3 (Hamilton).
Podczas ostatniego kwadransa McLaren w swoich samochodach założył nowe komplety opon miękkich, aby sprawdzić ostateczne tempo kwalifikacyjne. Użytek z mieszanki C3 zrobił Piastri, poprawiając czas lidera do poziomu 1:27.991. Po pierwszej zepsutej próbie za drugim razem swój wynik poprawił równie Norris, który przeskoczył przed zespołowego kolegę o jedynie 0,026 sekundy.
Sześć minut przed końcem trzeciego treningu na Suzuce kolejny raz doszło do pożaru trawy. Tym razem ognisko rozpaliło się tuż przed zakrętem 130R, co oznaczało kolejną czerwoną flagę i koniec zmagań.