Niewiarygodne, co dzieje się w klubie Ekstraklasy. Borek uderza pięścią w stół

2 godzin temu
Pogoń Szczecin nie doszła do porozumienia z Axelem Holewińskim ws. podpisania nowego kontraktu i zesłała bramkarza do trzecioligowych rezerw. Tej sytuacji nie rozumie Mateusz Borek, który wprost przyznał, co o tym wszystkim myśli. Dziennikarz domaga się też reakcji Polskiego Związku Piłki Nożnej. - Dla mnie to jest chore - mówi Borek.
Axel Holewiński to wychowanek Pogoni Szczecin. W lipcu 2024 r. bramkarz został wypożyczony do Polonii Bytom, która wówczas znajdowała się w drugiej lidze. Teraz Polonia jest czołowym zespołem w I lidze, który po pierwszej rundzie zajmował drugie miejsce, tuż za Wisłą Kraków. Wtem nagle Pogoń postanowiła skrócić wypożyczenie i wykorzystać okazję do przedłużenia kontraktu. Holewiński nie chciał podpisać umowy na zaproponowanych warunkach, więc w Szczecinie stwierdzili, iż ześlą go do trzecioligowych rezerw. Aktualny kontrakt Holewińskiego jest istotny do czerwca 2027 r.

REKLAMA







Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu





Borek wypalił wprost ws. Holewińskiego. "To jest chore"
Całą sprawę wokół Holewińskiego skomentował Mateusz Borek w programie "Moc Futbolu" w Kanale Sportowym. Borek nie szczędził ostrych słów w kierunku aktualnych władz Pogoni, z Alexem Haditaghim na czele.
- Dzisiaj trenuje w rezerwach Pogoni, zamiast grać dalej w reprezentacji, rozwijać się. To wypożyczenie na dwanaście miesięcy dokonuje aktualna władza Pogoni. Mija pół roku i ci sami ludzie, którzy wypożyczyli go na rok, on tam zbiera doświadczenie, on zostaje wezwany. Jedzie na obóz. Wracając z obozu, dostaje maila od klubu, iż albo podpisze kontrakt na 4,5 roku, albo nie będzie grał choćby w rezerwach - powiedział Borek.


Dziennikarz przekazuje, iż Holewiński nie będzie grał w rezerwach, a to stawia jego karierę pod znakiem zapytania.
- Jak nie dojdą do porozumienia, jak nie zmuszą chłopaka do podpisania kontraktu na warunkach, jakich chce klub, to ja nie wiem, co się z nim stanie. Oczekuję, iż tą sprawą zainteresuje się prezes Sławomir Kopczewski, wiceprezes PZPN-u, bo to jest jego reprezentant, zainteresuje się Marcin Dorna, czyli dyrektor sportowy federacji. Dla mnie to jest chore. Tego chłopaka ściągasz i tak naprawdę on jest zniszczony. Mnie ta sprawa bulwersuje - dodał Borek.



Zobacz też: Polak długo czekał na ten transfer, a tu trzęsienie ziemi. To koniec
Haditaghi zareagował ws. Holewińskiego. "Negocjacje są zakończone"
Mimo całej sytuacji w Pogoni Holewiński nie może narzekać na brak zainteresowania na rynku transferowym. Aktualnie bramkarzem interesuje się np. Wisła Kraków czy Ruch Chorzów. Zainteresowanie Wisły potwierdził prezes Haditaghi, który w rozmowie z Meczykami przekazał, iż negocjacje są zakończone.
- Oczekiwanie co do wynagrodzenia muszą być realistyczne. Nie zapłacę 30-40 tys. złotych miesięcznie zawodnikowi, który nie rozegrał choćby minuty w Ekstraklasie. Moje zadanie jest takie, iż muszę chronić klub. To jest najważniejsze. Negocjacje są zakończone. Agent Alexa dał nam do zrozumienia, iż nie jest zainteresowany. Zakończyliśmy rozmowy. Rozumiem, iż ich plan to odejście, gdy kontrakt wygaśnie - przekazał Haditaghi.
- To decyzja podjęta przez klub. Znałem jego sytuację i oczywiście wspieram decyzję klubu - wytłumaczył Thomas Thomasberg, trener Pogoni.



Zimowe okno transferowe w Polsce trwa do 25 lutego, więc niewykluczone, iż sytuacja Holewińskiego jeszcze się wyklaruje i dołączy on do nowego klubu. Być może byłaby to właśnie Polonia Bytom.
Idź do oryginalnego materiału