Niewiarygodna przemiana Manchesteru United. Ferguson doczeka się następcy?

2 godzin temu
Nominacja Michaela Carricka na tymczasowego trenera Manchesteru United wyglądała na akt desperacji, a może okazać się choćby punktem zwrotnym w historii klubu.
19 pkt zdobytych w siedmiu kolejkach Premier League dało drużynie Carricka awans na trzecią pozycję w tabeli. I nie były to zwycięstwa byle jakie, bo - już na starcie pracy nowego trenera - ofiarami zespołu z Old Trafford zostały Manchester City i Arsenal, toczące bój o mistrzostwo Anglii.

REKLAMA







Zobacz wideo W Niemczech system włączania dzieci w sport zaczyna się w szkole



Piekło Manchesteru United
Na wygraną w prestiżowych derbach Manchesteru United czekał od dwóch lat. Trudno zrozumieć, jak można było z marszu odmienić drużynę, która wydawała się co najwyżej ligowym przeciętniakiem. Zaledwie sześć miesięcy wcześniej Manchester United sięgnął dna, kończąc rozgrywki Premier League na 15. pozycji.
Od chwili odejścia na emeryturę Aleksa Fergusona, w połowie 2013 roku, klub wydał na nowych piłkarzy ponad 2,3 mld euro. 482 mln euro wciąż jest winien innym klubom, z czego 272 mln musi zwrócić w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Całkowite zadłużenie Manchesteru United przekroczyło miliard euro. Jakikolwiek sukces sportowy, choćby powrót do rywalizacji w Lidze Mistrzów, jest więc na wagę złota.


13 stycznia tego roku Carrick podjął się pracy trenera na Old Trafford po raz trzeci. Jego związki z klubem z czerwonej części Manchesteru opisuje 12 lat kariery piłkarskiej, podczas której zdobył wszystkie możliwe trofea. 4 czerwca 2017 roku zorganizowano choćby mecz na jego cześć. Drużyna Manchesteru, która w 2008 roku wygrała Ligę Mistrzów, zmierzyła się z zespołem gwiazd wybranych przez Carricka. Dochód przeznaczono na cele charytatywne. Na ławkach trenerskich usiedli Alex Ferguson i Harry Redknapp. Padł remis 2:2, Carrick zdobył gola strzałem z dystansu. Miesiąc później został kapitanem zespołu z Old Trafford, ale w listopadzie musiał się poddać zabiegowi ze względu na kłopoty z nieregularnym rytmem serca.
Wrócił jeszcze do drużyny - w styczniu 2018 roku został włączony do sztabu szkoleniowego trenera Jose Mourinho. Pół roku później zakończył karierę.



W swojej biografii wyznał, iż po porażce 0:2 w finale Ligi Mistrzów w 2009 roku z Barceloną, dwa lata zmagał się z depresją. Ukrywał to przed wszystkimi poza rodziną. To była trudna walka, zwłaszcza iż w finale Champions League w 2011 roku na Wembley Manchester United z Carrickiem ponownie uległ Barcelonie, tym razem 1:3.
18 grudnia 2018 roku Mourinho zwolniono z funkcji trenera Manchesteru United. Carrick został jego następcą na dwa dni, zanim posadę przejął Ole Gunnar Solskjaer. 21 listopada 2021 roku zdymisjonowano także Norwega, wtedy Carrick wytrwał w roli tymczasowego trenera 12 dni. Poprowadził choćby drużynę w trzech meczach. Odniósł zwycięstwo nad Villarrealem w Lidze Mistrzów, zremisował z Chelsea w Premier League, a po zwycięstwie nad Arsenalem 3:2 zmienił go Niemiec Ralf Rangnick.


W październiku 2022 roku Carrick podjął pracę w Middlesbrough, w Championship. Klub był punkt nad strefą spadkową, nowy trener awansował z nim do baraży o Premier League. W czerwcu 2025 roku musiał jednak odejść po tym, jak Middlesbrough zajął dziesiątą pozycję w Championship.
W Manchesterze United trenerem był wtedy Ruben Amorim, którego zatrudnił nowy współwłaściciel klubu, najbogatszy Brytyjczyk Jim Ratcliffe. Twórca INEOS odkupił 28,9 proc. akcji MU od amerykańskiej rodziny Glazerów. To ich kibice obwiniali za fatalną sytuację w klubie.



Carrick wchodzi do gry
Ludzie Ratcliffe’a zajęli się pionem sportowym Manchesteru. 40-letniego Portugalczyka zatrudnili w listopadzie 2024 roku. Miał być szkoleniowcem, który przywróci klub do światowej czołówki, co Brytyjczyk obiecywał kibicom, gdy kupował akcje od Glazerów. Tymczasem poprzedni sezon zakończył się sportową katastrofą – najgorszym miejscem MU w historii Premier League.
4 stycznia tego roku Manchester zremisował z Leeds 1:1. Amorim zaatakował ludzi odpowiedzialnych za transfery, iż nie uzgadniają ich z nim. Został zwolniony, jego miejsce zajął były piłkarz Czerwonych Diabłów Darren Fletcher, z którym drużyna zremisowała w lidze z Burnley i odpadła w III rundzie Pucharu Anglii z Brighton. Wtedy zespół przejął Carrick.
I zaczęła się znakomita passa. Sześć zwycięstw i remis dało drużynie awans na trzecią pozycję w tabeli.
Co nowy trener mógł zmienić w tak krótkim czasie? Media w Anglii szukają przyczyn. Według nich treningi Carricka są krótsze, ale bardziej intensywne. Czy to jednak uzasadnia taką metamorfozę piłkarzy, których uważano powszechnie za grubo przepłaconych?



Jako zawodnik Carrick przychodził do Manchesteru United w 2006 roku, by załatać wyrwę po Irlandczyku Royu Keanie. Keane był boiskowym zabijaką z niewyparzonym językiem, legendą Old Trafford. Carrick jest spokojny, opanowany, nie popada w skrajności. Uważano nawet, iż to mu szkodzi, bo selekcjonerzy reprezentacji Anglii stawiali na Stevena Gerarda czy Franka Lamparda, którzy więcej biegali po boisku i byli bardziej wyraziści poza nim.
W 2015 roku "The Telegraph" umieścił Carricka na liście 20 najbardziej niedocenianych piłkarzy wszech czasów. Trenerzy tacy jak Ferguson czy Louis van Gaal podkreślali jego inteligencję, a Arsene Wenger twierdził, iż ze swoją techniką poradziłby sobie choćby w Barcelonie. Tak samo uważali hiszpańscy rówieśnicy Carricka - Xavi Hernandez i Xabi Alonso.
Van Gaal, gdy prowadził MU, podkreślał, iż Carrick to taki trener, który biega z piłką po boisku. Wygląda na to, iż miał rację. Anglik ma kontrakt z MU do końca sezonu, ale wydaje się, iż po zwolnieniu 10 szkoleniowców od ery Fergusona klub trafił wreszcie na adekwatnego. Trzeba się było otrzeć o dno, by zauważyć, iż rozwiązanie problemu jest na wyciągnięcie ręki?


Na razie Carrick tonuje euforię, wypowiada się rzeczowo, goli i zwycięstw nie świętuje, jakby wygrał finał mundialu. Wie, iż trener jest jak maratończyk i to tylko pod warunkiem, iż po drodze będzie osiągał cele wyznaczone mu przez szefów. Fenomenalny start nie uchronił go od zwolnienia z Middlesbrough, na pewno inaczej nie będzie w jednym z najbardziej kultowych klubów świata.



Tak czy siak, początek w Manchesterze United ma imponujący. 2,71 pkt w meczu – takiej średniej nie miał żaden trener w historii klubu. Carrick też jej prawdopodobnie nie utrzyma. Po prostu jest to na tym poziomie niemożliwe. Nie chodzi jednak o statystyki, ale powrót do gry na najwyższym poziomie. Może wreszcie, po 13 latach oczekiwania, Ferguson doczeka się następcy?
Idź do oryginalnego materiału