Zdaniem wielu dwumecz między dwiema najlepszymi w tej chwili drużynami w Portugalii to przedwczesny finał krajowego pucharu. Tym bardziej iż w drugiej parze półfinałowej trzecioligowe Fafe zremisowało 1:1 z drugoligowym Torreense. Na boisku w Lizbonie nie było niestety widać wielkiej klasy sportowej obu ekip. Oglądaliśmy za to dość brutalny pojedynek zakończony skromnym zwycięstwem Sportingu po golu z rzutu karnego.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść
Bednarek kontuzjowany. Farioli: "Zachowanie wyraźnie niesportowe"
W pierwszym składzie Porto zobaczyliśmy tylko jednego Polaka. Jakub Kiwior i Oskar Piertuszewski początkowo oglądali ten mecz z ławki rezerwowych. Jeszcze przed przerwą były obrońca Arsenalu musiał zmienić Jana Bednarka. 29-latek nie był oszczędzany przez rywali z Lizbony. Najpierw Luis Suarez uderzył go łokciem w żebra, a pod koniec pierwszej połowy ten sam zawodnik wepchnął Polaka pod interweniującego bramkarza. 72-krotny reprezentant Polski został wręcz znokautowany, po czym z grymasem bólu opuścił boisko.
Po tym spotkaniu wielkie pretensje miał do rywali miał szkoleniowiec Porto Francesco Farioli. Trener odpowiedział na kilka pytań dotyczących sytuacji Jana Bednarka.
- Musimy jutro [w środę - przyp. red.] wykonać rezonans magnetyczny, ponieważ Bednarek ma problem z żebrem. Został uderzony, nie wiem, czy łokciem. Do władz ligi należy podjęcie odpowiednich działań, ponieważ było to zachowanie wyraźnie niesportowe. To bardzo smutne widzieć takie rzeczy, ale teraz zamykamy ten rozdział i przygotowujemy się do niedzielnego meczu w Lizbonie [z Benfiką], który jest dla nas najważniejszy - przyznał opiekun Porto.
Nie wiadomo zatem, czy Bednarek zagra w kolejnym portugalskim szlagierze. Więcej informacji dostaniemy po rzeczonych badaniach. Ewentualny uraz polskiego defensora byłby sporym problemem dla selekcjonera Jana Urbana przed zbliżającymi się barażami o udział w mistrzostwach świata. Pierwszy mecz z Albanią już 26 marca.
Tymczasem klubowy trener Bednarka po spotkaniu ze Sportingiem nie miał wątpliwości, iż incydent z udziałem Suareza powinien skutkować karą dla Kolumbijczyka.
- Powtórki były bardzo wyraźne. Bednarek został uderzony bez piłki tylko po to, by odnieść kontuzję. To niewiarygodne zachowanie. Nagrania pokazały wyraźne słowa zawodnika Sportingu. Hjulmand wywierał presję na sędziego przy każdej akcji. Patrzenie na to jest żenujące, ale tak to już wygląda - powiedział Farioli.
Rewanże półfinału Pucharu Portugalii odbędą się dopiero 22 kwietnia. W najbliższym meczu Porto zmierzy się na wyjeździe z Benfiką Lizbona. Początek w niedzielę 8 marca o godzinie 19.00.

2 godzin temu












