Niespodzianka w Rybniku! Zmarzlik i spółka na deskach!

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Niedzielny wieczór dla fanów speedwaya nad Wisłą stanął pod znakiem rzadko zdarzającego się meczu reprezentacji. Na kilka tygodni przed Drużynowym Pucharem Świata, Bartosz Zmarzlik i spółka skrzyżowali rękawice z jednymi z faworytów do zgarnięcia tytułu najlepszej ekipy na świecie, Australijczykami.

Niemrawy początek

Tłumnie zebrani na stadionie w Rybniku kibice spodziewali się, iż obejrzą prawdziwe show w wykonaniu swoich pupili. Już pierwsza seria startów pokazała jednak, iż wcale nie będzie o to tak łatwo. W biegu nr 2 nieoczekiwanie duet Jason Doyle – Ryan Douglas zdołał pokonać podwójnie Patryka Dudka i Piotra Pawlickiego, co było sygnałem, iż „Kangury” nie przyjechały na Śląsk by tylko testować ustawienia.

Choć można było się spodziewać, iż Polacy odpowiedzą swoim rywalom bardzo szybko, udało się to dopiero w biegu nr 5. Wówczas na dystansie Bartosz Zmarzlik zdołał wyjść na prowadzenie wyprzedzając Ryana Douglasa, a Przemysław Pawlicki wpadł na metę przed Jasonem Doyle’m. Był to jednak jedynie krótki wjątek w niedzielnym spotkaniu.

Rosnąca przewaga i siła zespołu

W kolejnych wyścigach Australijczcy nie tylko wygrywali starty, ale i wpadali na metę przed rywalami z Polski. Choć w ich zespole najlepiej prezentował się Brady Kurtz, prawdziwą siłą „Kangurów” był wyrównany, silny skład. Dzięki niemu udawało się im nie tylko utrzymywać, ale i powiększać przewagę nad gospodarzami. Po biegu nr 9 było to choćby 10 punktów.

W składzie reprezentacji Polski można było znaleźć zawodników poważnie zawodzących. Kompletnie nieudane zawody zaliczyli bowiem bracia Pawliccy i Kacper Woryna. W sumie ta trójka dała naszej kadrze 5 punktów, co było wodą na młyn dla rywali z południowej półkuli. Na kilka zdała się choćby kapitalna jazda Dominika Kubery, zdobywcy 16 punktów.

Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 41:49. Niestety przed zbliżającym się Drużynowym Pucharem Świata nie jest to najlepszy prognostyk. Pozostaje wierzyć, iż do zawodów w Warszawie reprzentanci Polski zdołają wrócić na odpowiednie tory.

Wyniki meczu Polska – Australia 41:49:

Polska: 41
9. Kacper Woryna (1*,D,0,-,2*) 3+2
10. Dominik Kubera (2,3,2,3,3,3,0) 16
11. Patryk Dudek (1,2,2,1,1) 7
12. Piotr Pawlicki (D,0,0,-,0) 0
13. Bartosz Zmarzlik (3,3,2,1,3,1) 13
14. Przemysław Pawlicki (0,1,0,-,1) 2

Australia: 49
1. Brady Kurtz (3,1,3,2,2*) 11+1
2. Rohan Tungate (0,3,1,2,1) 7
3. Jason Doyle (3,0,3,0,3) 9
4. Ryan Douglas (2*,2,1,0,2*) 7+2
5. Max Fricke (2,1,3,0,0) 6
6. Ben Cook (1*,2,1,2,3) 9+1

Bieg po biegu:
1. (66.18) Kurtz, Kubera, Woryna, Tungate 3:3 (3:3)
2. (67,10) Doyle, Douglas, Dudek, Pawlicki (D) 1:5 (4:8)
3. (66,04) Zmarzlik, Fricke, Cook, Pawlicki 3:3 (7:11)
4. (66,02) Tungate, Dudek, Kurtz, Pawlicki 2:4 (9:15)
5. (66,10) Zmarzlik, Douglas, Pawlicki, Doyle 4:2 (13:17)
6. (65,19) Kubera, Cook, Fricke, Woryna (D) 3:3 (16:20)
7. (64,68) Kurtz, Zmarzlik, Tungate, Pawlicki 2:4 (18:24)
8. (65,05) Doyle, Kubera, Douglas, Woryna 2:4 (20:28)
9. (65,72) Fricke, Dudek, Cook, Pawlicki 2:4 (22:32)
10. (65,13) Kubera, Kurtz, Zmarzlik, Douglas 4:2 (26:34)
11. (64,83) Kubera, Cook, Dudek, Doyle 4:2 (30:36)
12. (64,51) Zmarzlik, Tungate, Dudek, Fricke 4:2 (34:38)
13. (64,80) Doyle, Douglas, Pawlicki, Pawlicki 1:5 (35:43)
14. (64,59) Kubera, Woryna, Tungate, Fricke 5:1 (40:44)
15. (64,27) Cook, Kurtz, Zmarzlik, Kubera 1:5 (41:49)

Idź do oryginalnego materiału