Poprzedni najlepszy wynik Polki w tej konkurencji wynosił 6,74 m, a ustanowiła go Anna Włodarczyk w 1980 roku. Był to więc wynik z długą brodą... który Matuszewicz mogła poprawić już podczas ubiegłorocznych halowych mistrzostw Polski. Tam skoczyła jednak 6,71 m.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki: Wracałem do Ekstraklasy i zanim zawiązałem sznurówkę, już naderwałem ścięgno
Rekord Polski! A wszystko przed istotną imprezą w domowej hali
31 stycznia 2026 roku Matuszewicz może powiedzieć, iż co się odwlecze, to nie uciecze. Polka wzięła udział w mityngu Gorzów Jump Festival, skupionym wyłącznie wokół skoku w dal i wzwyż. Zwyciężyła te zawody z wynikiem 6,77, czyli aż o 16 centymetrów lepszym od drugiej Milicy Gardasević. Mało tego, pobiła halowy rekord kraju, wcześniej należący do Włodarczyk.
Był to drugi oficjalny start Matuszewicz w tym roku w skoku w dal, ale tak znakomity rezultat sprawił, iż uzyskała ona kwalifikację do halowych mistrzostw świata. Te odbędą się w dniach 20-22 marca w Toruniu, czyli rodzinnej miejscowości Matuszewicz.
Polka jest więc w życiowej formie i to przed najważniejszymi zawodami sezonu halowego, które odbędą się w jej mieście. Ale czy choćby z tak dobrym wynikiem ma tam realną szansę na walkę o medale? Z pewnością nie będzie to łatwe zadanie, ale owszem, 6,77 m to rezultat pozwalający walczyć o podium podczas halowego czempionatu.
Wystarczy przypomnieć, iż w 2024 roku w Glasgow brąz wywalczyła Fatima Diame, która oddała skok na 6,78 m. Rok później podczas mistrzostw w chińskim Nanjing Hiszpanka ponownie stanęła na najniższym stopniu podium, tym razem z wynikiem 6,72 m. Wyprzedziła ją Szwajcarka Annik Kalin, która skoczyła 6,83 m.

6 godzin temu









