Rosjanin wskazuje na europejskie państwo. "Wszystko zbombardować". Hańba!

7 godzin temu
Aleksandr Tichonow to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci rosyjskiego sportu. Czterokrotny mistrz olimpijski w biathlonie często zabiera głos w sprawie polityki czy wojny Rosji z Ukrainą. Tym razem Tichonow w skandaliczny sposób skomentował rozejm energetyczny, który obowiązuje obie strony do 1 lutego. - Jesteśmy wielką potęgą jądrową. To wstyd - powiedział Tichonow, który nawoływał także do zbombardowania Ukrainy.
"Kreml przekazał, iż wstrzymał ataki na ukraińskie obiekty infrastruktury energetycznej, ale jedynie do 1 lutego. "New York Times" ujawnił, powołując się na doradcę z Kancelarii Prezydenta Ukrainy, iż Kijów poprosił o wstrzymanie ataków na infrastrukturę energetyczną podczas spotkania z rosyjskimi negocjatorami w ubiegły weekend. Strona rosyjska miała na to wyrazić zgodę, jednak bez pisemnego potwierdzenia" - napisała dziennikarka Gazety, Katarzyna Rochowicz.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki: Grałem w ŁKS, ale wybaczcie mi – Widzew jest numerem jeden w Łodzi


"Trzeba wszystko zbombardować". Skandaliczne słowa Rosjanina
Kwestię rozejmu energetycznego w rozmowie z VseProSport poruszył Aleksandr Tichonow. Dokonał tego w swoim stylu, czyli skandalicznymi słowami, pokazującymi rozumowanie typowe dla poplecznika Putina. Co ciekawe, pierwotnie pytanie dotyczyło Aleksandra Bolszunowa, biegacza, którego CAS nie dopuścił do rywalizacji na igrzyskach.


- Boją się naszej konkurencji, to wszystko. Powtarzam, musimy postępować jak Amerykanie. Po Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej [tak Rosjanie określają drugą wojnę światową, ale od czerwca 1941 roku, gdy upadł ich sojusz z III Rzeszą - dop. red.] staliśmy się pachołkami, to najgorsze, co może się stać. Musimy bombardować i zabierać wszystko, co niezbędne dla dobra Rosji i całego narodu rosyjskiego. Tak jak robi to Trump, wbrew wszelkim prawom – powiedział Tichonow.


- Za to my wszyscy będziemy chodzić z wyciągniętymi rękami i mówić im, jak źli są, a jacy to my jesteśmy dobrzy. Jaki rozejm energetyczny? To 10 kroków w tył. Jesteśmy wielką potęgą jądrową. To wstyd – dodał 79-latek.
To nie pierwsze tak oburzające słowa Tichonowa. W listopadzie nazwał Ukrainę "europejską szumowiną", przez którą faszyzm przejechał niczym walec. Jeszcze wcześniej powiedział, iż najchętniej zamieniłby Finlandię w Hiroszimę ku przestrodze dla innych krajów. Nazwał też Norwegię "profaszystowskim krajem" po tym, jak ta sprzeciwiła się udziałowi rosyjskich i białoruskich narciarzy w igrzyskach olimpijskich.


- Nie znoszę Norwegów i nigdy nie znosiłem. To skąpcy, którzy umierają w spodniach dziadka - głosił Tichonow.
Idź do oryginalnego materiału