Niesamowite, co zrobił Szczęsny. O tym będzie głośno

1 godzina temu
Wojciech Szczęsny ma gest! W grudniu dowiedział się, iż wielkim marzeniem chorującego na zaburzenia wzrostu kości 10-latka jest wyjazd na mecz FC Barcelony oraz poznanie Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego. "Chyba tak tego nie zostawimy" - napisał bramkarz, a następnie przeszedł od słów do czynów. Mały Wojtek był gościem na treningu Dumy Katalonii, obejrzał mecz z Mallorką i poznał swoich idoli.
10-letni Wojtek Feliks z Opola cierpi na zaburzenia wzrostu kości. Jest znacznie mniejszy od swoich rówieśników - ma 97 centymetrów wzrostu i waży niecałe 20 kilogramów. U chłopca zdiagnozowano też niedosłuch po obu stronach. Jego mama relacjonuje zmagania małego Wojtka w mediach społecznościowych.

REKLAMA







Zobacz wideo Najpiękniejszy gol Koseckiego? "Porównanie do Messiego? Co mi przyszło do głowy?"



Niedawno opublikowała nagranie, które dotarło do milionów internautów. Na filmie widać reakcję chłopca po wizycie u lekarza. Wojtek dowiedział się, iż będzie mógł uprawiać sport - co jest jednym z jego marzeń. Innym jest spotkanie z legendarnymi polskimi piłkarzami. "Wojtek jest wielkim fanem FC Barcelony i bardzo chciałby przybić piątkę z Wojciechem Szczęsnym oraz Robertem Lewandowskim i polecieć do Barcelony na mecz" - napisała mama Wojtka.


Wojciech Szczęsny spełnia marzenia
"No to chyba tak tego nie zostawimy… Marzenia są po to, żeby je spełniac" - tak film na Instagramie skomentował Wojciech Szczęsny ledwie parę dni później. I wtedy ruszyła wielka akcja, o której efektach 10-latek dowiedział się początkiem lutego.
Zobacz też: Burza po tym, co zrobił znany komentator. Poszło o Nawrockiego
Kilka dni temu w internecie pojawił się film, na którym bramkarz Barcelony zwraca się do chorego chłopca. "Cześć Wojtku, z tej strony Wojtek Szczęsny. Chciałbym cię zaprosić 8 lutego na mecz Barcelony. Chcielibyśmy sprawić, iż to marzenie się spełni, żebyś zabrał swoją babcię, dziadka, mamę i przyleciał do Barcelony, zobaczył mecz, przybił piątkę ze mną i Robertem" - powiedział. Zaproszenie zostało rzecz jasna zaakceptowane, gdyż w ten sposób spełniło się wielkie marzenie chłopca.



Wielka wizyta małego Wojtka
Chłopiec z rodziną przylecieli do Barcelony, a na lotnisku już czekał szofer, który zawiózł ich do hotelu. Wojtek był gościem na treningu drużyny Hansiego Flicka - przy pięknej pogodzie Wojtek poznał nie tylko Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego, ale też innych piłkarzy Dumy Katalonii. Później przyszedł czas na mecz, który był dla 10-latka wielkim przeżyciem.



Niedługo po meczu rodzina Wojtka podzieliła się pierwszymi wrażeniami z wizyty w Barcelonie. "To dzięki Panu Wojciechowi Szczęsnemu spełniło się największe marzenie Wojtka. Zrobił Pan coś niesamowitego! Tych emocji, które było widać na twarzy Wojtka nie da się opisać słowami - to była czysta euforia i szczęście" - można przeczytać w mediach społecznościowych.


Barcelona wygrała to spotkanie 3:0. Wojciech Szczęsny spędził cały mecz na ławce rezerwowych, ale w pierwszym składzie wyszedł Robert Lewandowski - i to z opaską kapitańską na ramieniu. 37-latek strzelił pierwszą bramkę w meczu. Było to jego dziesiąte ligowe trafienie w bieżącym sezonie.
Idź do oryginalnego materiału