Niemiec szczerze opowiedział o tym, co dzieje się w polskim klubie

2 godzin temu
JSW Jastrzębski Węgiel znalazł się ostatnio w bardzo trudnej sytuacji. Media zalała fala informacji odnoszących się do problemów finansowych klubu. Klub odniósł się do tych doniesień w oficjalnym oświadczeniu. Środkowy zespołu Anton Brehme opowiedział, jakie panują nastroje w szatni drużyny oraz co stoi za słabą dyspozycją sportową podopiecznych Andrzeja Kowala.
JSW Jastrzębski Węgiel znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. O swoich problemach klub opowiedział w oficjalnym oświadczeniu, w którym możemy przeczytać, iż jest to drugi poważny kryzys finansowy górniczej spółki w ciągu 22 lat istnienia klubu. Pierwszy miał miejsce w 2015 roku. Po nim zespół odbił się od dna sięgając po sześć medali mistrzostw Polski, w tym trzy tytuły mistrza kraju. Pełną treść oświadczenia wraz ze szczegółowym opisem kłopotów klubu przedstawił na łamach "Sport.pl" Dominik Stachowiak: Dramatyczna sytuacja polskiego giganta. Jest oficjalny komunikat.

REKLAMA







Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin goni liderów PlusLigi! Ważne zwycięstwo w Olsztynie. Komentuje Marcin Komenda



Anton Brehme, środkowy zespołu jest siatkarzem klubu ze Śląska od 2024 roku. Z Jastrzębskim Węglem sięgnął po brązowy medal Ligi Mistrzów oraz Puchar Polski w okresie 2024/25. W turnieju finałowym LM został wybrany do najlepszej "szóstki" turnieju. 29-latek opowiedział w rozmowie z portalem "siatka.org" o tym, jak wygląda obecna sytuacja w szatni zespołu w związku z problemami finansowymi klubu.


Siatkarze próbują walczyć, ale wyniki mówią same za siebie
- Nigdy nie sądziłem, iż to, co sprawia mi przyjemność, jest tak bardzo uzależnione od głowy. Pod względem psychicznym ten rok jest bardzo trudny. Nie tylko ze względu na obecną sytuację, ale także z powodu innych drobiazgów w klubie. Zawsze myślałem, iż kiedy gram w siatkówkę, to sprawia mi to przyjemność i nie zastanawiam się nad całą otoczką. I przez cały czas tak jest. Ale od czasu do czasu pojawia się myśl: dlaczego właśnie mnie to spotyka? Nie sprawia mi to w tej chwili zbytniej radości, ale jestem osobą, która zawsze stara się widzieć pozytywy i myśli o dobrych rzeczach. Uważam, iż mimo wszystko musimy iść dalej i dawać z siebie wszystko - przyznał niemiecki siatkarz.
Brehme sezon 2023/24 spędził we Włoszech, a konkretnie w klubie z Modeny. Po roku czasu przeniósł się do PlusLigi. - Po wyjeździe do Włoch powiedziałbym, iż nie będzie kolejnego tak trudnego sezonu. Odpowiadając na pytanie, wydaje mi się, iż jednak tak. Mimo wszystko uważam, iż mamy naprawdę dobrą atmosferę w szatni i trzymamy się razem. To świetnie, ponieważ w przeciwnym razie nie wyglądałoby to tak dobrze - skomentował Niemiec.
Sensacyjna porażka z ukraińskim klubem
W ramach 24. kolejki PlusLigi JSW Jastrzębski Węgiel przegrał we własnej hali 1:3 z Barkomem Każany Lwów. Choć pierwsza partia padła łupem gospodarzy to trzy kolejne gładko wygrali goście. - W tej chwili jestem po prostu rozczarowany i sfrustrowany. Kiedy siedzę tutaj i patrzę na to wszystko z boku, po prostu nie jest to przyjemne uczucie. Nie po to gram w siatkówkę. Wracając do tego, co wcześniej już wspomniałem, jestem osobą, która wierzy w ludzi. Codziennie przychodzimy tutaj i robimy, co w naszej mocy w tej sytuacji. Mam nadzieję, iż w tym sezonie jeszcze wygramy - ocenił sfrustrowany.



Najbliższa okazja do przełamania się dla Jastrzębian 8 marca. Podopieczni Andrzeja Kowala zagrają z Treflem Gdańsk. Początek o godzinie 14:45.
Idź do oryginalnego materiału